środa, 3 sierpnia 2016

Ciekawostki dietetyczne #2. Skąd się bierze uczucie senności po posiłku i jak się z nim uporać

Motyw poobiedniej drzemki jest dosyć powszechnie spotykany. Zastanawialiście się kiedykolwiek, skąd się wziął?

W założeniu jemy, by dostarczyć sobie energii, więc dlaczego nierzadko po posiłku jedyne na co mamy ochotę to odrobinę lenistwa? Jest na to kilka wytłumaczeń.

Głównym winowajcą są tutaj węglowodany (szczególnie te proste) zawarte w produktach o wysokim indeksie glikemicznym. Powodują one szybki wzrost poziomu cukru we krwi, a więc automatycznie organizm uruchamia mechanizmy, które mają nas uchronić przed przecukrzeniem - wyrzuca duże ilości insuliny w celu uregulowania stanu i zmagazynowania nadmiaru glukozy. Sytuacja we krwi szybko wraca do normy. Problem w tym, że niejednokrotnie znacznie szybciej niż organizm jest w stanie to zauważyć, dlatego niepowstrzymana insulina ciągle obniżając poziom glukozy, który przecież już został doprowadzony do normy, w końcu powoduje hipoglikemię. Efekt? Czujemy spadek energii i głód. 

To poniekąd tłumaczy również fenomen śniadań białkowo-tłuszczowych i dlaczego produkty o wysokim indeksie nie są zalecane osobom z nadwagą, ale tym może innym razem.

Jak temu przeciwdziałać? Należy komponować swoje posiłki tak, by zawierały dobre źródła węglowodanów złożonych (np. kasze, makarony, ryż), których trawienie trwa znacznie dłużej, w związku z czym nie powodują nagłych skoków cukru we krwi, bo energia uwalniana jest z nich stopniowo. Dodatkowo warto zastosować triki, które opóźnią opróżnianie żołądka, co również wpływa na glikemię, a mianowicie dbać o to, by posiłek zawierał błonnik, przynajmniej odrobinę zdrowego tłuszczu oraz tyle warzyw, ile jesteśmy w stanie zjeść.

Najczęściej uczucie senności jest najsilniejsze, gdy zjedliśmy posiłek, który był bardzo obfity objętościowo. Na to wytłumaczeniem może być fakt, że wówczas jelita i cały przewód pokarmowy muszą podjąć wzmożoną pracę. W związku z tym krew z pozostałych rejonów ciała spływa właśnie do brzucha, by wspomóc cały proces. Kolokwialnie mówiąc, trawienie staje się dla nas priorytetem, dlatego inne układy po koleżeńsku się wycofują - w tym również mózg.

Rozwiązanie tego problemu jest niezwykle proste...
Wystarczy jeść częściej i w mniejszych porcjach.

Poposiłkowe zmęczenie może wystąpić też po spożyciu produktów bogatych w tryptofan (np. białka zbóż, mleko, pestki dyni, banany). Jest to aminokwas egzogenny (organizm nie potrafi sam go syntetyzować), który bierze udział w produkcji serotoniny - hormonu szczęścia, który reguluje rytm dobowy, a w dalszych przemianach również melatoniny - hormonu bezpośrednio odpowiedzialnego za sen. Jak nietrudno się domyślić, jeśli dostarczymy surowca, rozpocznie się produkcja. Podwyższony poziom wyżej wymienionych hormonów może być winowajcą uczucia senności nawet w środku dnia.

Ale akurat tym aspektem nie ma co się przejmować! Tryptofan nie jest aminokwasem, który występowałby w pożywieniu w dużych ilościach. Poza tym z punktu widzenia jego przydatności, powinien być on dla nas drogocenny, bo skoro bierze udział w syntezie hormonu szczęścia, warto dbać, by w diecie go nie brakowało.

*dodatkowo:
Nie bez powodu ciągle mówi się o tym, by dbać o odpowiednie nawodnienie i pić w ciągu dnia (v) dużo wody. Gdy organizm jest odwodniony, homeostaza zostaje zaburzona, co przekłada się na tempo i wydajność wszelkich zachodzących procesów. Pssst, ale żebyśmy się źle nie zrozumieli... Nie do końca chcę przez to powiedzieć, że należy pić podczas posiłków (x), by po nich nie czuć charakterystycznego zmęczenia.


Kontakt: fitmiracle.blog@gmail.com

6 komentarzy:

  1. Proponuję też zrobić badanie krzywej cukrowej i insulinowej, bo to może być insulinooporność. Wtedy zaś częstsze jedzenie wcale nie jest dobre, ale to już lekarz wszystko powinien powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie, a co z produktami light?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w związku z uczuciem senności po posiłku czy ogólnie?

      Usuń
  3. Oprócz wahań hormonalnych należy też pamiętać, że podczas posiłku, dochodzi do zwiększenia przepływu krwi przez jelita, aby działały sprawniej. To też dodatkowo powoduje uczucie zmęczenia, a czasami konieczność drzemki. Cieszę się, że nie mam z tym problemu, leżenie po jedzeniu do dla mnie męczarnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się, wspomniałam o tym mniej więcej w połowie wpisu ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...