czwartek, 24 marca 2016

22 fakty o mnie na 22 urodziny


Trochę to jeszcze do mnie nie dociera. I nie chodzi o to, że kolejny rok mojego życia przeleciał mi tak szybko jak jeden dzień, a raczej o to, że to pierwsze od kilku lat urodziny, które spędzam z uśmiechem na ustach i optymistycznie patrząc w przyszłość... Nie wiem, po prostu nigdy nie lubiłam uczucia przemijania.
Dziś czuję po prostu wdzięczność.
  1. 22 to moja ulubiona liczba.
  2. Nie obchodzę urodzin (w tradycyjny sposób)- nie lubię tego całego splendoru z tortem i świeczkami. Wolę celebrować ten dzień w inny sposób.
  3. Nie znoszę składania życzeń. Uważam to za nic niewnoszące. 
  4. Grey's Anatomy jest moją biblią i źródłem inspiracji. Znam wszystkie 12 sezonów na pamięć. Nie żartuję.
  5. Piszę pamiętniki od 2006 roku.
  6. Kocham tatuaże, mimo że (jeszcze) nie mam żadnego.
  7. Boję się mijającego czasu.
  8. Mam młodszego brata.
  9. Jestem synestetykiem.
  10. Mam przyjaciół i... koleżanki - nie potrafię nawiązywać przyjaźni z dziewczynami. 
  11. Jestem chorobliwą Zosią Samosią i indywidualistką. Do wszystkiego chcę dojść sama i nie lubię prosić o pomoc.
  12. Mam obsesję na punkcie nie bycia jak wszyscy inni. Przeciętność mnie przeraża.
  13. Jestem uzależniona od kawy.
  14. Mój ulubiony kolor to szary.
  15. Przywiązuję ogromną uwagę do dat, pamiętam o wszystkich rocznicach czy urodzinach bliskich i znajomych, ale ze względu na punkty 1 i 2, większość osób myśli, że jest dokładnie na odwrót.
  16. Oprócz tuszu do rzęs (i bardzo! sporadycznie eyelinera), nie noszę żadnego makijażu.
  17. Mam kotkę o imieniu Fifolda, zdrobniale Fifi.
  18. Kiedy miałam 16/17 lat, przez rok uczyłam się języka tureckiego.
  19. Uwielbiam orzechy nerkowca.
  20. Mam trypofobię. 
  21. Czasem w zwykłej, codziennej rozmowie zdarza mi się nieświadomie wtrącić angielskie słówko lub nawet całe zdanie, bo nie pamiętam polskiego odpowiednika.
  22. Nadal naiwnie wierzę, że mogę być zmianą, którą chcę zobaczyć w świecie - w końcu kropla drąży skałę, prawda?
Kontakt: fitmiracle.blog@gmail.com

14 komentarzy:

  1. Punkt 2 i 3- jak ja Cię doskonale rozumiem...

    OdpowiedzUsuń
  2. Feliz cumpleaños... again ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie lubię składania życzeń, a najbardziej to nie lubię ich składać, bo nic ciekawego i oryginalnego nie umiem wymyślić. Więc nie będę Ci składać, po prostu będę dobrze życzyć cały rok :) z angielskimi słówkami mam podobnie chociaż nasila się kiedy spędzam czas z moim chłopakiem mieszkającym za granicą :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygooglowałam trypofobię... I chyba właśnie Cię zrozumiałam! Brrrrr...

    OdpowiedzUsuń
  5. A możesz napisać coś więcej na temat synestezji? W jaki sposób odkryłaś, że to masz i jak to się że tak powiem objawia? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze to miałam, ale nie wiedziałam, że ma to jakąś nazwę. Kiedyś przypadkiem odkryłam definicję. Jednym z najdziwniejszych objawów jest chyba ten, że widzę daty w konkretnych kolorach, a ich zestawienia dają mi informację o tym, czy dzień ma potencjał czy też nie :D Oceniam imiona nie po tym czy ładnie brzmią, a po tym jaki kolor i temperaturę mają przypisaną. I tak dalej... Wiem, to wszystko brzmi naprawdę PSYCHICZNIE :P

      Usuń
  6. 21 - też mi się to czasem zdarza ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham Chirurgów! <3 Zawsze jak ich oglądam to żałuję, że jednak nie poszłam na medycynę :D Tatuaże również kocham. Jeden już mam, kolejny jeszcze w tym roku :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Też uwielbiam orzechy nerkowca :D Z mieszanki zawsze je wybieram xd
    Również prowadzę bloga o podobnej tematyce. Tak więc zapraszam. Jeśli interesowała by cię wspólna obserwacja to napisz w komentarzu :*
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest 1:26 A ja oglądam właśnie Grey's Anatomy :D Pamiętam jak się uczyłaś tureckiego- miałaś taka tabelkę na tablicy korkowej i chyba była podzielona na trzy jezyki- pamiętam tam turecką flagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no, było coś takiego :) Fajnie wiedzieć, że nadal wchodzą tu osoby z tamtych czasów :)

      Usuń
    2. Pewnie że wchodzą! Też to pamiętam :) W ogóle te twoje tablice motywujące były :) O trypofobii nie słyszałam wcześniej, ale synestezja niezmiennie mnie ciekawi.

      Usuń
  10. Pamiętniki <3 a już myślałam,że nikt tego nie robi ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...