środa, 9 grudnia 2015

Aktualna forma i plany treningowe na najbliższy czas (grudzień 2015)

Tegoroczny grudzień to dla mnie miesiąc oficjalnego powrotu na siłownię, co oznacza, że domowy trening siłowy z przewodniego staje się tylko uzupełniającym. Czas najwyższy popracować też nad tempem przemiany materii, by święta nie pozostawiły po sobie pamiątek innych niż miłe wspomnienia z rodzinnych chwil, dlatego w moim planie treningowym ważnym punktem stały się również interwały.

A poza nimi nie mam żadnych sprecyzowanych wytycznych, których zamierzam się trzymać. No może oprócz tego, że chcę bywać na siłowni 3-4 razy na tydzień, ale nie częściej, bo co za dużo to niezdrowo. Postanowiłam też, że nie potrzebuję dokładnej rozpiski konkretnych ćwiczeń przypadających na jeden trening, bo to tylko rodzi frustrację, gdy akurat np. maszyna której potrzebuję w danym momencie jest zajęta. I tak trenuję w systemie FBW, więc wystarczy, że będę pilnować objętości treningowej (by mięśnie nie wykonywały mniejszej pracy niż poprzednim razem), a progres przyjdzie. 


Na pewno wiele razy usłyszeliście ode mnie, że nie warto ważyć się w celu sprawdzania swoich postępów sylwetkowych i nadal to podtrzymuję. Dla dociekliwych podrzucam link do wpisu, w którym rozwinęłam temat nieco bardziej: "Skok wagi z dnia na dzień?" lub ewentualnie jako uzupełnienie polecam również wpis: "Ile waży wysportowana dziewczyna". Jeśli o mnie chodzi, przyznam szczerze, że od jakiegoś czasu posiłkuję się już tylko tym, co widzę w lustrze. Przestałam się nawet mierzyć, bo straciło to dla mnie jakąkolwiek wartość. Uważam, że nie ma znaczenia, ile centymetrów mam w udzie czy biodrach, bo to co liczy się naprawdę to definicja mięśni i ogólne proporcje. 

Wbrew pozorom nie mam obsesji na punkcie swojego tyłka jak spora część trenujących (z Chodakowską, ale ciii) dziewczyn, które za wszelką cenę chcą upodobnić się do Jen Selter i być tymi, o których można mówić yeah, she squats, bro. Ja jestem trochę bardziej jak ci mięśniacy, którzy między jedną serią a drugą podziwiają w lustrze swoje bicepsy. Zdecydowanie wolę skupiać się na barkach, tricepsach i plecach. To moje absolutnie ulubione partie.

Poniżej przygotowałam małe zestawienie. Ot tak, dla własnej motywacji. Zmiany nie są duże, ale na tyle dla mnie widoczne, by być z nich zadowoloną. A będzie tylko lepiej! Nie chodzi o to, by się jakoś szaleńczo rozrosnąć, ale nie pogardzę odrobinę większą objętością.


Od strony kondycyjnej, focus rzuciłam na pompki (tradycyjne i odwrotne), bo wręcz upokarzającym jest dla mnie fakt, że nie jestem w stanie zrobić ich więcej niż 10 powtórzeń w jednej serii. Ciągle pamiętam to marcowe wyzwanie (wpis "Od 0 do 50 pompek ciągiem w 10 dni"), które rzuciłam sobie prawie trzy lata temu i mam wielką ochotę powtórzyć ten sukces, ale tym razem z trochę większą rozwagą. Podobnie jest z podciąganiem na drążku - jestem w tym totalnym cieniasem.


A jak tam wasze plany na ostatni miesiąc 2015 roku?

Kontakt: fitmiracle.blog@gmail.com

7 komentarzy:

  1. A ja za to uwielbiam 'katować' na siłowni brzuch i nogi, ręce i plecy pomijam (wstyd!). Właśnie nad tym chciałabym najbardziej popracować.

    Życzę powodzenia i 'wielkich' bicków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba większość dziewczyn pomija ćwiczenia na plecy i ręce, i ma się takie liche witki :D Jak ja...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie martw się pompki i podciąganie to dla mnie ciągle koszmar :P Nad podciąganiem obecnie powoli, powoli pracuję, a pompki chyba też dorzucę sobie do treningu klaty- zmotywowałaś mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja mam bzika na punkcie swoich pleców i ich ćwiczenia, mogłabym codziennie, podobają mi się takie duże, szerokie, męskie...Chyba cos ze mna nie tak;p Za to nie lubię ćwiczyc tylka i nog, na szczęście dawno sobie dość dobry wypracowałam i jakoś się ta forma trzyma.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wyglądasz! :) Ja znowu należę do tych co mają fioła na punkcie tyłków :D

    OdpowiedzUsuń
  6. super postępy :) ja w planach na grudzień mam treningi domowe (mieszanka z YT), a o pompki nie martw się, sama mogę zrobić ledwo 5 razy pod rząd, a ćwiczę już 4 rok :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...