poniedziałek, 19 października 2015

Herbata liściasta vs. w torebce

Jestem wielkim fanem herbaty. Zielona, czerwona, biała, czarna... jakakolwiek! Uwielbiam je wszystkie. Zwłaszcza teraz, gdy za oknem z dnia na dzień coraz chłodniej. Przyznaję się, całe życie wybierałam tą w torebkach, bo jest to zdecydowanie bardziej praktyczne rozwiązanie. Teraz już wiem, że wygoda nie zawsze idzie w parze z jakością... i smakiem.

Na pierwszym roku studiów poruszyliśmy temat herbat. Korzystając z okazji, zadałam pytanie, które męczyło mnie od niepamiętnych czasów, ale nigdy nie podjęłam samodzielnych poszukiwań odpowiedzi:
czy istnieje jakakolwiek różnica pomiędzy herbatą liściastą, a tą w torebkach?
Prowadząca zajęcia spojrzała na mnie z politowaniem. Mówią, że nie ma głupich pytań, ale poczułam się wtedy, jakbym strzeliła największą gafę świata. Po chwili milczenia pełnego zgorszenia, które już same w sobie sporo mi uświadomiło, usłyszałam tylko prostą radę:
niech sobie pani zrobi eksperyment - proszę porównać susz znajdujący się w torebce herbaty dowolnej firmy i dowolną herbatę liściastą.


Następnego dnia kupiłam pierwszą w życiu zieloną herbatę w formie liści i zabrałam się za testowanie. Analizie poddałam smak, zapach, kolor i oczywiście, postać suszu tak jak radziła prowadząca. I wiecie, co? Tamtego dnia poczułam się jeszcze bardziej zawstydzona niż na wspomnianych wcześniej zajęciach. Biorąc pod uwagę ilość hektolitrów herbaty, które przelały się przez moje gardło, powinnam od dawna być ekspertem w tym temacie i nie potrzebować żadnych eksperymentów, by wiedzieć, że herbata liściasta jest o niebo lepsza od tej w torebkach i to nie tylko pod względem walorów smakowych!

Im drobniejszy susz, tym większa jest powierzchnia poddawana zaparzaniu, co oznacza, że herbata szybciej nabiera aromatu. Niejednokrotnie tak szybko, że aż nie jesteśmy w stanie kontrolować jej intensywności i w mgnieniu oka otrzymujemy gorzką lurę. Nie da się też ukryć, że im drobniejsza zawartość torebki, tym łatwiej oszukać na jakości herbaty. Producenci bardzo często dosypują do nich wiele dodatkowych substancji, które tak naprawdę mają tylko omamić zmysły konsumenta. Poza tym w zależności od ceny, owe torebki są wykonywane z różnych materiałów. Zazwyczaj jest to pewna odmiana papieru, która niestety dodatkowo wpływa na smak całości.

Od tamtej pory piję już tylko tą liściastą i z przymrużeniem oka mówię, że z herbatą jest trochę jak z parówkami. Są takie, które mogą poszczycić się znakomitą składem, ale istnieją również i te, które mają w środku zmielonego mamuta i nawet się tego nie spodziewamy.

Kontakt: fitmiracle.blog@gmail.com

11 komentarzy:

  1. Owocowe zwykle kupuję w saszetkach, ale zieloną od dawna piję liściastą. I chociaż sitkowanie jej (spowodowane brakiem czajniczka) to moja zmora, zdecydowanie widzę tę różnicę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam herbatę choć muszę przyznać,że częściej pije taką w saszetkach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehehe dobry wpis, ja zwykle zielona piję z torebek, a teraz...chyba to zmienię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. zawsze czarną i zieloną piję liściastą, bie robiłam takich testów, ale po prostu wiedziałam, że w saszetkach niewiadomo co jest :D chociaż w saszetkach piję ziołowe herbatki kupione w aptekach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny wpis... niestety ostatnio nie pamiętam kiedy piłem herbatę :/ A jak piłem to w torebkach bo szybciej...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też większość herbat piję liściastych - czarną, czerwoną, zieloną. Jedyny wyjątek robię dla torebkowej jabłko-mięty z Biedronki - uwielbiam ją i piję po kilka dziennie.

    Różnica jest znaczna, to prawda, ten susz na zdjęciu wygląda w sumie jak popiół...

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobra herbata to podstawa! Ja też uwielbiam liściastą, różnica w smaku zaparzenia z torebki a liściastej jest ogromna. Ale saszetki faktycznie szybciej:/

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze? Ja lubię pić i takie i takie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W jesienne i zimowe dni dobra herbatka to podstawa :D

    Jeśli masz ochotę sprawdzić co dzieje się na moim blogu, zapraszam na:
    http://behealthylady.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że w ostatnim czasie przerzuciłam się na herbatę w suszu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. JA liściastą piję, ktoś kiedyś mi doradził i polecam każdemu.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...