czwartek, 8 stycznia 2015

Fit life. Instrukcja obsługi dla początkujących

Nowy rok sprawia, że mamy ochotę na zmiany w swoim życiu. Nie jest tajemnicą, że z tej okazji wielu ludzi postanawia w końcu popracować nad nawykami żywieniowymi i wprowadzić aktywność fizyczną, co widać po pękających w szwach klubach fitness. By uniknąć dublowania pytań pojawiających się w wiadomościach prywatnych, publikuję listę prostych rad dla początkujących. Mam nadzieję, że komuś się choć odrobinę przydadzą :)


1. Załóż dziennik - może być w wersji wirtualnej (blog) lub bardziej prywatnie - w formie zeszytu/notesu. Osobiście uważam, że dziennik jest elementem niezbędnym ze względu na to, że w tym świecie liczy się regularność i systematyczność. Poza tym jak mało co sprawdza się w utrzymywaniu wysokiego poziomu motywacji. Możesz w nim zapisywać swoje jadłospisy, ilość wypijanej wody, spadające wymiary, plany treningowe, postępy na treningach, motywujące cytaty... krótko mówiąc: wszystko to, co definiuje twoje pojęcie o zdrowym trybie życia. Jeśli chcesz podejrzeć jak kiedyś wyglądał mój dziennik treningowy, zapraszam >tutaj<. Na ten moment korzystam z ulepszonej wersji, która zawiera wszystkie aspekty (nie tylko kwestię treningów).

2. Spisz cele - zawsze powtarzam, że nie o cel tu chodzi, bo moim zdaniem fit życie nie powinno mieć charakteru zadaniowego (najpiękniejsza jest droga, a nie cel sam w sobie), ale uważam również, że ustalanie sobie takich kamieni milowych pozwala nam się rozwijać i przede wszystkim - utrzymać motywację, co jest przecież szalenie istotne. Podsumowując, chciej żyć zdrowo dla samego faktu dbania o zdrowie i wszystkich z tego płynących korzyści, a cele niech będą urozmaicającym dodatkiem.  

3. Wykonaj zdjęcia "before" i pobierz wymiary - nawet jeśli nie skupiasz się na sylwetce, a twoim priorytetem jest np. poprawa kondycji, zrób zdjęcia i zmierz się miarą krawiecką. To dodatkowa motywacja! Będziesz w szoku, jak wielkie zmiany zaczną zachodzić i to niemal niepostrzeżenie.



4. Zrób rozeznanie w terenie - początki są zawsze najtrudniejsze ze względu na to, że ma się niewielką wiedzę teoretyczną i jeszcze mniejsze doświadczenie, dlatego zrób rozeznanie w terenie. Wybierz się do biblioteki (!) i poczytaj o treningu, który cię interesuje czy o podstawowych zasadach rządzących dietetyką. Możesz też posiłkować się doświadczeniami osób z dłuższym stażem (tu mam na myśli: np. rzetelnych blogerów czy trenerów w klubach fitness), ale uważaj na blogosfere i pseudo portale o zdrowiu! Niestety wiele blogerów ma to do siebie, że lubią rozpowszechniać informacje wyczytane w internecie, które nie mają nic wspólnego z prawdą. Tak tworzą się mity.

5. Określ szablonowy plan treningów - ludzi sukcesu cechuje zamiłowanie do planowania. Rozrysuj sobie ogólny plan treningów np. na tydzień. To pozwoli ci uniknąć sytuacji, w których odpuścisz ze względu na brak pomysłu czy niezdecydowanie. Jeśli nie masz pojęcia, jak się do tego zabrać, nic się nie martw! W najbliższym czasie pojawi się post z krótkim instruktażem.

6. Przygotuj kilka pomysłów na przepisy - sprawa wygląda podobnie jak w punkcie wyżej. Mając całą gamę zdrowych inspiracji kulinarnych, minimalizujemy ryzyko pójścia na skróty przez sięgnięcia np. po fast food. Zastanów się również nad zamiennikami produktów, które do najzdrowszych nie należą. Pamiętaj, że eliminacja nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Czasem wystarczy tylko drobna zamiana ;)



7. Zrób listę motywacji - dlaczego zamierzasz żyć zdrowo? Co jest źródłem twoich chęci do zmian? Spisz wszystkie argumenty za i powody, dla których chcesz to zrobić, a w momentach zwątpienia zerknij do tej listy. Gwarantuję, że motywacja wróci. 

8. Znajdź kompana - razem raźniej - to wiadomo nie od dziś. Jeśli nie znajdziesz nikogo w swoim najbliższym otoczeniu, pamiętaj, że zawsze chętnie posłużę ci pomocą i z wielką przyjemnością pogawędzę na fitnessowe tematy.



17 komentarzy:

  1. Dobre rady :) Szczególnie z dziennikiem. Nic tak nie sprowadza na ziemię, jak zapisywanie wszystkiego, co jemy. Dopiero wtedy doznajemy szoku na widok ilości zjadanych czekoladek i przekąsek...

    OdpowiedzUsuń
  2. dobry przewodnik dla początkujących :) masz świetny brzuch!

    http://www.pretty-perfection.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale masz mega świetny brzuch!!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie z dziennikiem o wiele lepiej sie pracuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne i praktyczne rady dla początkującej :) o jacie! ale Ty masz boski brzuch! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. potwierdzam w 100% dzięki klubowi Fitholika czułam się znacznie lepiej i straciłam zdrowo kilogramy. Niestety wróciłam do punktu wyjścia i znowu potrzebuję motywacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. reaktywujmy klub! <3 próbowałam coś wskórać, ale nikt się nie pojawił na forum mimo baneru na blogu i zaproszeń na facebooku :<

      Usuń
  7. Prowadziłam wcześniej bloga, ale był o wszystkim i o niczym. Teraz jest właśnie ku celom motywacyjnym i jako forma dziennika. Trzymaj za mnie kciuki!:) Z Nowym Rokiem jakoś łatwiej to przychodzi, ale mam nadzieję, że moja motywacja nie będzie trwała chwilę, a potem znów wrócę do złego odżywiania i waga będzie tylko rosła. Tym razem to chęć zmian na stałe, a nie tylko po to, żeby schudnąć, więc mam nadzieję, że się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem jak najbardziej za! Nic nigdy nie dało mi tyle motywacji co ten klub.

    OdpowiedzUsuń
  9. No to teraz już wiem jak porządnie się zabrać za to moje odchudzanie i zdrowy tryb życia. Widzę, że moja metoda "jakoś to będzie" nie jest zbyt dobra. Dziękuje za wpis i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry brzuch. :D Dobre rady. :) Skutkują, potwierdzam. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. cały plan wypełniłam :)
    aa zdjęcie brzucha - wow!

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne wskazówki :) a czy to jest aktualne zdj twojego brzucha? Pytam, bo mam wrażenie ze to zdj widziałam w starych wpisach.. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w miarę aktualne. Zrobione 19 grudnia 2014 (i wtedy też pojawiło się na fanpejdżu bloga, nigdzie indziej) :))

      Usuń
  13. Początkowo prowadziłam taki dziennik i gdy mi o nim przypomniałaś sięgnęłam do niego :D Zaczynałam tam z 34% tkanką tłuszczową :D Świetnie się czuje patrząc na te efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam nadzieje, że kiedyś będę miała taki brzuch jak jest na zdjęciu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zrobiłam to samo, ale jakoś brak mi motywacji do ćwiczeń..

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...