piątek, 19 grudnia 2014

By wskoczyć na wyższy level...

Często słyszę od was, że insanity jest za trudne. Hej, ale w treningu właśnie o to chodzi! Zestaw, który w całości wykonujesz bez problemu, nie jest dla ciebie odpowiedni, bo odcina ci drogę do progresu. Jeśli nie rzucisz się na głęboką wodę, a więc w warunki, do których na ogół nie jesteś jeszcze przystosowany, nigdy się nie rozwiniesz. Dla jasności, nie chcę przez to powiedzieć, że insanity jest jedyną słuszną drogą. Nie, bez przesady. Każdy trening, który wykracza poza twoje aktualne umiejętności, będzie dobry.

Tak czy inaczej Insanity przynosi efekty, które w normalnych warunkach jesteśmy w stanie osiągnąć dopiero po około roku systematycznych treningów. Jeśli będziesz dawać z siebie wszystko, co wcale nie oznacza, że musisz dorównywać kondycją osobom na ekranie, szybkie rezultaty są obietnicą! Potwierdzam to w 100%. Chodzi o max TWOICH możliwości, pamiętaj o tym. Przyznam się szczerze, że są pewne ćwiczenia, które robię w zmodyfikowanej wersji, bo są dla mnie po prostu za ciężkie. Bywa też, że muszę zrobić sobie przerwę na oddech, bo mam wrażenie, że zaraz wypluję płuca. Nie uważam, że jest w tym coś złego. 

Po zakończonym treningu wygląda się tak... / Kadr z mojej ulubionej części z drugiego miesiąca.

Tak sobie myślę, że nie mogłam wybrać lepszego momentu na to wyzwanie (dziękuję, B! wszystko dzięki tobie!), bo po pierwsze - wkroczę w nowy rok z formą, jakiej jeszcze nigdy nie miałam, po drugie - mordercza intensywność rozpędziła mój metabolizm do tego stopnia, że pochłaniam ciężarówki jedzenia, a mimo to moje ciało zmienia się tylko w tą dobrą stronę, a więc bez obaw święta mogę spędzić tak jak lubię przy stole, a po trzecie - jesienno-zimowa aura jest niemal doskonałym tłem dla Insanity, bo nie wyobrażam sobie, że dałabym radę trenować w gorące, letnie dni i nie umrzeć z przegrzania.

Bardzo bałam się drugiego miesiąca programu, ale w tym momencie mogę szczerze przyznać, że podoba mi się o wiele bardziej niż część pierwsza. Zestawy składają się z naprawdę ciekawych ćwiczeń, a struktura nudnych obwodów powtarzanych trzy razy, pojawia się tylko w jednym z treningów. Zostały ostatnie dwa tygodnie, a co potem? Asylum!

PS. Insanity legalnie dostępne jest na stronie BeachBody. Nielegalnie np. na chomikuj.pl
PS2. Nie, nikt mi nie płaci za zachwalanie tego programu. Ja po prostu jestem nim aż tak oczarowana.




9 komentarzy:

  1. Hej! Mam identyczne zdanie na temat insanity! jestem dopiero w 3 tyg. ale kocham ten program i widzę efekty. Co masz na myśli mówiąc 'ciężarówki jedzenia"? Chciałabym zapytać czy jesz cały czas "czysto"? Pozwalasz sobie na odstępstwa? Podobnie jak Ty jem tak dużo jak nigdy wcześniej robiąc ten program, chociaż wizualnie ciało mi się podoba, mam wrażenie, ze jest mnie jednak trochę więcej, na wadze to jakieś 1-2kg, nie wiem czy mogą to być spuchnięte mięśnie czy jednak muszę opanować swój głód...

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo staram się, żeby moja dieta była bez zarzutu, ale wiadomo... raz na jakiś czas coś nieplanowanego się przydarzy. Jem o wiele więcej niż przed insanity (większe porcje), ale pilnuję by utrzymywać odpowiedni bilans makroskładników. W moim przypadku waga się waha - spada o kilogram, a potem znowu wraca do punktu wyjścia i tak w kółko. Przyrost podobny do Twojego zdarzył mi się dwa lata temu przy pierwszy podejściu do tego programu. Wtedy faktycznie przytyłam zamiast spalić tłuszcz i nie miałam pojęcia, co jest tego przyczyną. Teraz już wiem, że zawiniła moja dieta. Jadłam dużo, ale nieodpowiednio tzn o złych porach, w złym bilansie i proporcjach.

      Powodzenia! :) Pochwal się później swoimi efektami!

      Usuń
  2. O ja właśnie od stycznia się przymierzam do ćwiczeń z Shaunem T. Bardzo jestem ciekawa czy dam radę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko... Myślałam, że to tylko ja mam żołądek bez dna przy tym Insanity ;) Co do szybkości efektów, to po tygodniu widziałam dużą różnicę i podobnie jak Ty jestem zachwycona Isanity! Nie ukrywam, że w sumie zaczęłam dzięki Tobie ;) Merci! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to bardzo się cieszę! keep going girl! <3

      Usuń
  4. mam problem z pobranem tego, na chomikuj jest kilka "pełncyh terningów" ale te video różnią się nazwami od tych ma "workout sheet", i nie za bardzo wiem czy to pobierać, bo nie wiem który kiedy ćwiczyć i wgl.... od kogo ty pobierałaś? bo co ćwiczyłaś w te wszytskie dni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja cały program dostałam od kolegi, który ściągnął go z torrentów. Tutaj masz rozpiskę według, której ćwiczę: http://www.docstoc.com/docs/26255919/Insanity-Workout-Calendar---PDF

      Usuń
  5. ja w poniedziałek zaczynam drugi miesiąc i nie będzie przerw ze względu na święta :D akurat w te dni trochę się poje to intensywny trening się przyda! ale ja jakoś nie zaczęłam jeść więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kilka lat temu, kiedy nie byłam jeszcze ogarnięta w tematach ćwiczeń, zaczęłam robić insanity i po kilku minutach się załamałam. Myślę, że teraz, kiedy troszeczkę inaczej podchodzę do tych tematów i mam lepszą kondycję, siłę itp, będzie to idealne :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...