poniedziałek, 11 sierpnia 2014

(Foto)relacja z pierwszego tygodnia powracania na właściwe tory

Minęło zaledwie siedem dni, co więcej - w ciągu tego tygodnia nie wszystko było takie jak być powinno, a mimo to bardzo wyraźnie odczuwam wpływ zmian. I niech mi ktoś powie, że warzywka i machanie nóżką (bo tak leniwce i miłośnicy żelastwa na siłowni prześmiewczo wypowiadają się o fitnessie) nie uszczęśliwia... 


Takie poranki lubię najbardziej. Owsianka z żurawiną i nektaryną, obowiązkowo zielona herbata i... książka. Ostatnio czytam Nicholasa Sparksa, choć do tej pory raczej nie gustowałam w tego typu lekturach. 


Staram się jeść tak dużo owoców (i warzyw), jak jest to tylko możliwe. Postanowiłam, że na razie nie będę zwracać uwagi na nadwyżkę cukru, której się prawdopodobnie przez to nabawię. Muszę podładować akumulatory, a nic nie działa tak dobrze jak potężna bomba witaminowa!


Nie byłabym sobą, gdybym nie pstryknęła żadnej fotki mojej pupilce, mając ku temu okazję. Jestem jak te świeżo upieczone matki, które zalewają portale społecznościowe zdjęciami ich malutkich pociech ;)


Kto śledzi fanpage bloga na facebooku, to zdjęcie już widział. Są to jedne z moich ulubionych cytatów pochodzących z Grey's Anatomy. Działają na mnie niezwykle pozytywnie, dlatego w okresie powrotu do formy okazują się podwójnie przydatne. Zawieszka z nimi nigdy nie znika z tablicy korkowej w moim pokoju. Lubię mieć je zawsze przed oczami, bo utrzymują poziom dobrej energii na wysokim poziomie.


Głównym założeniem jest ponowne wypracowanie w sobie systematyczności w treningach. Docelowo chciałabym dojść do pięciu treningów na tydzień, ale niestety nie jest to takie proste. Gdyby chodziło tylko o mój zapał, nie byłoby tak źle, ale w grę wchodzi również organizacja czasu, którego nie mam zbyt wiele. W zeszłym tygodniu wpadły trzy treningi, w tym będzie o przynajmniej jeden więcej :) Obiecuję! Mam tyle organizerów i kalendarzy, że po prostu nie ma opcji, żebym prędzej czy później nie rozgryzła tego problemu.




17 komentarzy:

  1. ♡ w lipcu właśnie czytałam tą książkę :) na wakacje bardzo przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super Savi! :D Pozytywny wpis. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej kocham Ostatnią piosenkę :) A dziś mój pierwszy dzień powracania na właściwe tory :) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kapitalne :) zycze wytrwalosci!

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny cytat, lubie taką motywacje :) Ja też muszę mieć wszystko ustalone, zapisane to pozwala mi się latwiej zorganizować. A tobie życzę powodzenia w treningach :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Bystry fajny kotek! Wczoraj u kogoś na blogu widziałem wpis, iż kot tej osoby rano je płatki owsiane z jogurtem :) Twój też ma takie zdolności i jest fit kotem ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci szczerze, że tak! Może nie je owsianki, ale za to wiele różnych produktów, które uznawane są za fit, a nie kojarzą się z jedzeniem dla kota ;)

      Usuń
  7. Uwielbiam cytaty z Grey's Anatomy. a co do książki, nie czytałam, ale się rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kot i Grey's Anatomy - mój futrzasty dziś rano bezczelnie zajął ławę w salonie ;)

    http://pretty-perfection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. "Ostatnia piosenka" jest znośna jako książka, jednak po obejrzeniu ekranizacji straciła w moich oczach. Z kolei Grey's Anatomy jest dla mnie równoznaczne z Patrickiem Dempsey'em, którego wprost uwielbiam :) Życzę Ci żebyś była wytrwała i nie zeszła z dobrego toru, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro ekranizacja Ci się nie podobała, a książka Twoim zdaniem była znośna, mogę się spodziewać, że po doczytaniu do ostatniej strony, będę zachwycona, bo jeśli o mnie chodzi, ekranizacja całkiem przypadła mi do gustu :)

      Usuń
  10. Ja też wracam do formy i regularności :) Narobiłaś mi ochoty na owsiankę i już wiem, co będę jadła jutro na śniadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z której serii i odcinka pochodzi ten cytat Meredith, który masz na zielonej karteczce? Chciałabym go sobie przepisać w oryginale ang. :) Z góry dzięki za odpowiedź! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sezon 1., odcinek 7.- "samounicestwienie".

      Usuń
  12. Właśnie obejrzałam odcinek, w którym Meredith wypowiada te słowa. :) Też uwielbiam poranki, gdy mam czas na spokojne śniadanie przy książce.

    OdpowiedzUsuń
  13. O tak systematyczność najtrudniej wpleść w naszą codzienność, ale jak już się uda to sukces murowany :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne zdjęcia :) Uwielbiam oglądać fotorelacje... :)))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...