poniedziałek, 16 czerwca 2014

Zdrowa dieta nie taka droga, jakby się wydawało

Zawsze się zastanawiałam, skąd bierze się przekonanie, że zdrowe odżywianie jest drogie. Przecież nie ma nic bardziej mylnego! Przykro mi, że coś co nie jest nawet prawdą, zniechęca tak wielu ludzi do zmiany swoich nawyków na zdrowsze. 

Ostatnio doszłam do wniosku, że gdybym miała obstawiać, kto tu zawinił, postawiłabym na pseudo dziennikarzy z portalów takich jak Onet, Interia czy Wirtualna Polska i tych, którzy piszą artykuły do  gazetek dla pań. "Schudnij 2 kg w tydzień dzięki naszej diecie" mówią nagłówki. Z ciekawości klikam w link i co widzę? Oliwki, łosoś, borówki, awokado, jaja przepiórcze i inne produkty, których na co dzień nie sposób znaleźć w lodówce Jana Kowalskiego.  


A przecież można o wiele prościej... i taniej! Zamiast wyszukanych ryb - makrela, a najwyższej klasy oliwę z oliwek spokojnie może zastąpić zwykły olej rzepakowy. Niestety do tej pory na żadnym powszechnie odwiedzanym portalu czy w kolorowym czasopiśmie (nie licząc tych stricte o tematyce fit) nie natknęłam się na ani jedną przestępną dla każdego dietę, a to przecież tego typu prasę najczęściej czytają kobiety w Polsce! Podejrzewam, że to właśnie stąd bierze się to błędne przekonanie. Temat finansów jest dosyć śliski i mam tego świadomość, ale prawda jest taka, że wcale nie trzeba sięgać po produkty z najwyższej półki, by jeść zdrowo.

Przykładowo...
Pudełko kaszy gryczanej kosztuje plus minus 3,50 zł za 400g, za kilogram piersi z kurczaka zapłacimy ok. 13 zł, a za paczkę szpinaku ok. 3 zł. Na jedną porcję potrzebuję średnio 40g kaszy, 180g kurczaka i 120g szpinaku, więc za niecałe 20 zł jestem w stanie ugotować CO NAJMNIEJ pięć obiadów. To chyba niezbyt wygórowana cena?

Warto zrobić sobie małe porównanie. Proponuję spisać dwie listy zakupów - tą tradycyjną i tą ze zmianami. Jestem niemal pewna, że po podliczeniu będziecie miło zaskoczeni wnioskami.



34 komentarze:

  1. Jak ja mieszkałam w internacie to jedzenie śniadanie obiad kolacja kosztowało 10 zł:p ceny to głównie nabijaja wydatki typu baton przy kasie. A po przepiorcze jaja zapraszam- hodujemy kilkanaście, ale jakoś te jaja mnie nie kręcą xd z domowych doświadczeń wiem tyle że zdrowo odżywiać się po prostu nie chce. Moja matka ma wyuczonych 5 obiadów na krzyż typu ziemniaki z kotletem i tyle. I z domu wyciągnęłam wszystkie złe nawyki i wstret do kuchni xd znam masę ludzi ktorzy mają tak samo- jedzą byle co, z lenistwa a nie braku kasy. A na gryczanej żyłam całe studiowanie, nie ma to jak sucha gryka na obiadek xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Inna kwestia, że ludziom się nie chce szukać. :) Często czytam, że łosoś jest drogi, a ja bardzo często znajduję albo promocje, albo przeceny (bo zostało kilka dni do końca terminu ważności), zdarzyło mi się ostatnio kupić makrelę za 1,5 zł i 200g łososia za 3,99... Nawet głupie płatki owsiane można kupić za 1,59, ale można i dwa, trzy razy drożej "bo marka".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na temat "zdrowotności" produktów tuż przed końcem terminu... to aż się nie chce człowiekowi wypowiadać. Smacznego więc!

      Usuń
    2. No cóż, sałaty, która leży parę dni w lodówce też nie zjesz? Każdy produkt ma swój termin przydatności i nie widzę nic złego w zjadaniu go przed upływem jakiejś określonej daty. Tak jak nie zjem zgniłej sałaty, tak nie zjem śmierdzącej i rozkładającej się makreli czy spleśniałego jogurtu. Dopóki coś nie wykazuje znamion zachodzących już "niewłaściwych"procesów (wygląd, zapach, smak) jest jadalne i tyle.

      Usuń
  3. Dokładnie! Kiedy ostatnio usłyszałam od przyjaciółki, że zdrowe odżywianie jest drogie, myślałam, że się przewrócę :D. Dodałabym tu jeszcze, że jedząc zdrowo nie kupujemy drogich słodzonych napojów, słodyczy, nie jemy w fast foodach i nie kupujemy przetworzonej żywności. To czysta oszczędność :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się w 100%! Produkty takie jak warzywa, płatki owsiane, mąki, kasze, makarony wcale nie są drogie, a starczają na kilka/kilkanaście podejść. Wystarczy tylko dobrze poszukać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej! Fajnie że ktoś w końcu zwrócił na to uwagę. Nie trzeba się wcale żywić wyszukanymi produktami, aby było zdrowo i smacznie. Szczególnie gdy przyjdzie sezon na dane warzywo czy owoc, można je kupić dużo taniej i dzięki temu, że jest świeże ma więcej wartości odżywczych. Same plusy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same!!! My chyba już w dobie "dostępnenatychmiastizawsze" zapomnieliśmy, co to znaczy sezonowość produktów. Masz rację!! Myślę, że to po prostu lenisrwo nas skłania do łatwych i szbkich rozwiązań.

      Usuń
  6. To jest fakt, zdrowe odżywianie to nie tylko produkty z najwyższej półki, takie które m.in. wymieniłaś. A ludzie myślą, że aby być zdrowszym trzeba na zmianę jeść łososia i awokado. I co jakiś czas maliny czy borówki. A ja na to, że dobrze przygotowana pierś z kurczaka (np pieczona) też jest "fit". :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze powiedziane. Myśle że tego typu opinia utarła się również ze względu na "bio produkty" są one zdecydowanie droższe....

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak słyszę coś takiego to krew mnie zalewa. Porównując oba typu żywienia zdrowsze często może okazać się tańsze,wystarczy znaleźć dobra cenę i nie patrzeć na markę a na skład. Nieraz widziałam że firmowe produkty są tylko z nazwy dobre a ich tańsze odpowiedniki bywają zdrowsze i lepsze. Do tego liczac obiad o ktorym piszesz a taki w restauracji to wiadomo że teb robiony własnoręcznie wychodzi taniej i korzystniej.


    W swoim wpisie o żywności bio poruszyłam poniekąd ten temat :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. zgadzam się w zupełności :) najwięcej pieniędzy dobijają obiadki w kfc itp., jakieś batony wrzucone do koszyka czy piwka co wieczór ze znajomymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Poza tym co kupujemy - wiele rzeczy mozemy sami ''wyhodowac. mowie tu glownie o warzywach. nawet jesli nie mamy ogrodu, to kielki, rzodkiewki, marchewki i inne bajery mozna na balkonie czy nawet parapecie uhodowac!

    OdpowiedzUsuń
  11. kurczak nie jest zdrowym jedzeniem.. avokado kosztuje taniej niż serek a mozna z niego zdrowsza paste ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przesadzajmy. Ja wiem, kurczaki faszeruje się hormonami, ale... ach, po prostu bez przesady. Za chwile dojdzie do tego, że nic nie będzie można jeść, bo wszystko niezdrowe.

      Usuń
  12. Przekonanie o drogiej żywności bierze się z opinii, która krąży o produktach, które można kupić w Ameryce. Nie potrafię tego zweryfikować, ale ponoć w Ameryce, a w UK ponoć jest podobnie, jedzenie przetworzone jest tańsze (jeśli tak jest, są to jakieś irracjonalne przyczyny, bo raczej ich produkcja jest droższa!?). No i tak jak pisałaś - często zawyżenie ceny wynika z tego, że diety zalecają stosowanie unikatowych produktów, które łatwiej znaleźć w sklepach z żywnością eko, która już swoje kosztuje.
    Ja jem od jakiegoś czasu zdrowiej i moje duże zakupy co 2 tygodnie z chłopakiem są tańsze ok. o 100 zł, bo właśnie nie ma w nich słodyczy, słodkich napojów etc.. Trochę się to bilansuje, bo trzeba chodzić do warzywniaka co 2-3 dni, ale i tak jest taniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam - ograniczenie lub wyeliminowanie słodyczy podbudowuje budżet, a zaoszczędzone pieniądze można wydać na coś zdrowego... no i trzeba szukać. Weźmy np. borówki amerykańskie, opakowanie 125g - Lidl 7(6)zł, Biedronka - 3.

      Usuń
  13. niektore fitr str jak np zona lewandowskiego podaja jedzenie ktorych nazw nawet nieslyszalam ,i sa kosmicznie drogie, ale jesli sie je tez zdrowo ale w miare normalne składniki to masz racje nie wychodzi tak szalenie drogo

    OdpowiedzUsuń
  14. Popieram, zdrowie jedzenie nie musi być drogie. Moja znajoma ostatnio stwierdziła, że nie stać ją na zdrowie odżywianie ale na KFC, McDonaldsa i inne śmieci po kilka razy w tygodniu to stać:P chyba jednak lenistwo niż brak kasy. Moje zakupy to dużo warzyw, owoców, kasze, drób, ryby i nabiał- zaopatruję się w poczciwej Biedronie i naprawdę nie rujnuje mnie to finansowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedronka jest obecnie chyba najdroższym dyskontem, chociaż jest kojarzona przez ludzi jako te właśnie "codzinnie niskie ceny". Przynajmniej z tych które mam w swoim mieście i w nich robię zakupy (Real, Auchan, Kaufland, Tesco, Lidl). Przy drobiu, nabiale czy rybach akurat nie ma różnicy, ja zawsze kupuję więcej sztuki w zależności od promocji i mrożę, ale już warzywa i owoce są chyba wszędzie tańsze niż w Biedronce. Tutaj mogę podać historię z życia: jakiś czas temu wracając z targu po zakupach "owocowo-warzywnych" zahaczyłam o Biedronkę, widząc przebitkę 6zł za kg cytryn (3zł/kg targ, 9zł/kg Biedra) już więcej nie kupiłam tam warzyw i owoców. Miałam jeszcze kilka podejść, ale ceny ZAWSZE były wyższe, chociaż może już nie tak przerażająco. Żeby nie było, że jestem jakimś wielkim hejterem Biedronki, jak już zrobią promocję to naprawdę dobrą i wciąż jestem stałym bywalcem :)

      Usuń
    2. Moja alternatywa jest sklep osiedlowy gdzie tam dopiero jest przebitka cenowa;-) dlatego kupuję w Biedronce. Fajnie wiedziec, ze mozna jeszcze taniej kupic zywnosc:) niestety nie mam mozliwosci robienia zakupow na targu

      Usuń
  15. Dużo zdrowiej, dużo taniej - tylko nie oszczędza się czasu :)
    Bo komu by się chciał robić własne ciasteczka pełnoziarniste zamiast po prostu kupić Marsa w sklepie?
    Tylko tym uzmysłowionym. I taka właśnie będę!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowanie się zgadzamy - zdrowo, nie musi znaczyć drogo, a przy tym smacznie i kolorowo :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. tak jest - zdrowe nie jest drogie, myślę, że jak ktoś je codziennie słodycze to dopiero jest obciążenie dla budżetu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Najważniejsze to nie popadać w skrajność. Ja uważam, że jem w miarę zdrowo, a często korzystam z zakupów mojej mamy, która preferuje tradycyjną kuchnię :) Trzeba po prostu mieć dobry pomysł na posiłek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Patrząc ile ludzie wydają na kolorowe napoje, słodycze, słone przekąski, fast foody to nie jest drogie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Problemem jest to że jesteśmy zabiegane i nie zawsze jest czas na przygotowanie porządnego posiłku. Jemy w biegu i dlatego często posilamy się w takich miejscach jak mc syf

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgadzam się. Dla mnie to po prostu wymówka. Znam osoby, które pracują, studiują, mają dzieci i mimo to mają czas na siłownie i przygotowywanie zdrowych posiłków. Dla chcącego nic trudnego.

      Usuń
  21. Gdy podliczyłam koszty zdrowego, czystego jedzenia doszłam do wniosku, że dieta ta nie odbiega ekonomicznie od naszej standardowej polskiej. Między innymi zrezygnowałam z kupowania przetworów mięsnych (wędlin, kiełbas, parówek) i natychmiast w moim budżecie zrobiło się miejsce na świeże owoce (nawet te egzotyczne) , warzywa i o wiele zdrowsze nieprzetworzone mięso indyka. Olej rzepakowy to super pomysł - jest tani i zawiera o wiele więcej kwasów omega-3 niż oliwa z oliwek.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie stwierdzenie, że dietowanie jest drogie, to zwykła wymówka. Wymówka dla lenistwa albo po prostu niewiedza... Fast food w Polsce wcale nie jest taki mega tani jak np. w USA. Słodycze, panierowane mięsa ociekające tłuszczem, chipsy też kosztują... i to dużo. Ale Tobie nie muszę tego mówić ;) Mam koleżankę, która zawsze mówi, że "nie ma pieniędzy na zdrowe żywienie", ale zawsze znajdzie na nową sukienkę, albo KFC. Jej wybór, ale uderza mnie cholerna niekonsekwencja i nieszczerość (pewnie nawet wobec samej siebie).

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo dobry wpis - zdrowe produkty są tanie i łatwo dostępne, to chociażby wszystkie kasze (w tym kasza jaglana), płatki owsiane, popularne śledzie czy zwykła kapusta. Fajnie prowadzony blog - zapraszam do jego bezpłatnej promocji na mojej platformie (rejestracja zajmuję chwilę)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja jednak uwazam ze za produkty o naprawde dobrej jakosci trzeba zapłacic... kurczak za 13-15zl karmiony hormonami?? nie dziekuję... Łosoś z hodowli norweskiej faszerowany nie wiadomo czym?? blagam... Jajka z marketu 4 zł za 10 sztuk? w zyciu... To jest zdrowa dieta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porządku, jeśli takie jest Twoje zdanie, szanuję to, ale osobiście uważam, że takie myślenie w końcu doprowadzi społeczeństwo do masowej ortoreksji. Nie ma sensu zbytnio demonizować :)

      Usuń
  25. Nie mogę już czytać tych bzdur o kurczakach faszerowanych hormonami, na jakiej podstawie te stwierdzenia? W Polsce obowiązuje całkowity zakaz podawania hormonów brojlerom. Dostają antybiotyki ale obowiązuje okres karencji, systematycznie pobierane są próby z mięśni i podrobów na obecność tychże oraz substancji, o których większość "znawców" nawet nie słyszała. Jedyne czego bym się obawiała ale przy obróbce, a nie konsumpcji to salmonella. Zupełnie inną kwestią jest sposób ich produkcji, celowo użyłam tego słowa bo fabryki, a nie hodowle. Rosną takie duże i tak nadnaturalnie szybko z powodu ich cech genetycznych wyselekcjonowanych przez człowieka, a nie hormonów.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...