wtorek, 30 kwietnia 2013

Ankieta: strong or skinny? - podsumowanie i moja opinia

Przez ostatnie trzy dni na blogu toczyła się dyskusja w ramach ankiety: strong or skinny. Chciałam poznać wasze zdanie w kwestii wymarzonego wyglądu, celów, do których dążycie, itp.
Bardzo dziękuję każdej osobie, która poświęciła czas i napisała chociaż kilka słów od siebie. 

Jak się okazuje, większość z was wybiera jednak typ skinny mimo, że zwolenniczek wersji strong też nie brakuje! Przewaga skinny jest tak naprawdę niewielka. Cieszy mnie to, że zwracacie uwagę nie tylko na sam wygląd, ale i na zdrowie i kondycję. To bardzo ważne. Wybór skinny zazwyczaj tłumaczony był, faktem, że szczupłe ciało to kwintesencja kobiecości. Natomiast uzasadnienie Karoliny ("Kobieta silna fizycznie jest również silna psychicznie") najlepiej obrazuje, czym kierowały się zwolenniczki strong.


Spośród wszystkich komentarzy najbardziej spodobał mi się ten autorstwa Szyszki, która telepatycznie dosłownie spisała moje myśli ;). Podpisuję się pod jej słowami rękami i nogami!

Szyszka: "Chyba jednak skinny, bardzo ciężko u mnie o jakieś rozbudowane, widoczne mięśnie-a bardzo lubię moją sylwetkę:) Najfajniejszy typ według mnie? Niepozorna, szczupła kobietka na szpilkach, która z uśmiechem na buzi potrafi pokonać swojego kolegę na ręke:)"

Na wyróżnienie zasługuje również komentarz Maggie, która ujęła mnie swoją postawą godną podziwu i uznania, co więcej - myślę, że wszyscy powinniśmy brać z niej przykład!

Maggie: "Żadna z dwóch przez Ciebie pokazanych nie jest moim ideałem. W sumie nie mam takiego wzorca, do którego dążę. Ćwiczę i zdrowo się odżywiam, bo tego chcę i stało się to moim stylem życia. A to, jakie ciało będzie konsekwencją tych dwóch składników, nie jest ważne, każdy "efekt uboczny" przyjmę na klatę :D
A jeśli chodzi o motywację, to pierwsza dziewczyna nigdy nią dla mnie nie będzie, druga już prędzej ;)
"


Szczerze mówiąc spodziewałam się, że wśród nas jest zdecydowanie więcej zwolenniczek kobiecych bicepsów i wyrzeźbionych sześciopaków. W końcu jesteśmy społecznością fit, tak? Nie znaczy to jednak, że jestem rozczarowana wynikami ankiety. Muszę się wam przyznać, że ja też mimo wszystko opowiedziałabym się po stronie skinny. Żelazna kondycja, kaloryferek na brzuchu, ładny zarys mięśni... owszem! Ale w wersji mini ;). Według mnie kobieta powinna być silna (co wiąże się z pewnego rodzaju niezależnością), ale jednocześnie szczupła (zgadzam się z wcześniej przytoczonym stwierdzeniem o kwintesencji kobiecości).

sobota, 27 kwietnia 2013

Ankieta: strong or skinny?

"Strong is the new skinny" to slogan, który pojawia się dosyć często w środowisku promującym zdrowy tryb życia i modę na bycie fit. Podobno o gustach się nie dyskutuje. Jednak mimo to jestem ciekawa waszej opinii. Strong or skinny? Co według was jest bardziej atrakcyjne? Do czego dążycie?
VS.
Zapraszam do dyskusji w komentarzach pod postem. Byłoby mi bardzo miło, gdybyście uzasadnił swój wybór chociaż w kilku słowach. :)
--------------------------------------------------------------------------------------------------

Co słychać u Savannah? Ostatnie dni przed maturą upływają mi nad książkami, ale wcale nie narzekam na taki stan rzeczy. Staram się niwelować stres i ogólne poddenerwowanie ze wszystkich sił, jak na razie z dosyć dobrym skutkiem. Wybaczcie mi przestoje w publikowaniu postów. Za trzy tygodnie wrócę do blogowania pełną parą z całą masą nowych pomysłów i inspiracji. Nie uzupełniam treningowej statystyki (patrz: zakładki bloga), ale to nie znaczy, że odpuściłam. Oooo nie, nie! It's never gonna happen! Ćwiczę, jestem aktywna, bo bez tego stałabym się żywym trupem w bardzo krótkim czasie. 
PS. Właśnie minął mój 17 dzień bez słodyczy.
PS 2. Jestem bez pamięci zakochana w owsiance!

sobota, 13 kwietnia 2013

Breakfast #1

cynamonowa owsianka z musem bananowym i tartym jabłkiem

Zostałam ostatnio zainspirowana przez Sylwię i tym oto sposobem znowu biegam po kuchni z aparatem, a nie robiłam tego od sierpnia poprzedniego roku. Na dobry nowy początek zabaw z fotomenu - moja pierwsza w życiu owsianka! Nie jest to skomplikowane danie. Po prostu wcześniej byłam na nie zbyt leniwa. Po co gotować i czekać, skoro można po prostu zalać musli zimnym mlekiem albo jogurtem naturalnym i mieć śniadanie natychmiastowo? A no, właśnie! Dzisiaj się przekonałam. Dla tego smaku warto poświęcić te kilka minut więcej. Owsianka to magia :).

piątek, 12 kwietnia 2013

Before & after: metamorfozy

Do tej pory na fitmiracle pojawiały się jedynie zestawienia before&after (a w zasadzie before&during), które przedstawiają konkretnie moje postępy. Dzisiaj metamorfozy dziewczyn, które według mnie wykonały kawał dobrej roboty! Wszystkie zdjęcia zostały znalezione w internecie (google, tumblr).
 

Która metamorfoza zrobiła na was największe wrażenie?

czwartek, 11 kwietnia 2013

Co ćwiczyć, by zobaczyć efekty?

Niektórzy ćwiczą, bo to kochają; uwielbiają ten niesamowity wybuch endorfin po treningu, to ich sposób na życie, pasja. Inni po to, by zrzucić zbędne kilogramy i poprawić wygląd sylwetki. Ja osobiście zaliczam się do obu tych grup. Aktywność fizyczna to moje źródło szczęścia i energii do życia, ale jednocześnie marzy mi się wypracowanie kaloryferka na brzuchu.

Nie jestem profesjonalnym trenerem osobistym i chciałabym, żebyście o tym pamiętały. Na razie jestem zwykłą amatorką. Kurs dopiero jest w moich planach. Wszystko, o czym piszę tu na blogu, pochodzi z mojego doświadczenia. To, co sprawdza się w moim przypadku, wcale nie musi być dobre dla każdego. Bardzo się cieszę, że często piszecie do mnie maile. Odpisuję na każdy z wielkim zaangażowaniem i jak najszybciej mogę. Chciałabym, żebyście jednak miały świadomość, że nie mam typowo książkowej wiedzy. Mam tylko swoje doświadczenie. 

Jednym z najczęściej pojawiających się pytań jest, co ćwiczyć, by zobaczyć efekty.
Moim zdaniem jest ono źle sformułowane i wcale nie piszę o tym, by kogoś pouczyć czy zwrócić uwagę. 
Sęk w tym, że pytanie powinno brzmieć JAK ćwiczyć, zamiast CO ćwiczyć.

Spędzamy całe godziny w internecie szukając planu treningowego, który przyniesie rezultaty. Prawda jest taka, że każda aktywność fizyczna jest opłacalna. Nie ma złych i dobrych treningów. Są tylko te dobre. Nie ma skutecznych i nieskutecznych ćwiczeń. Wszystkie są skuteczne. Różnią je tylko stopnie zaawansowania. Nieważne, czy wybierzemy Shauna T, Mel B, Jillian czy kogokolwiek innego. Jeśli będziemy ćwiczyć systematycznie (plus wprowadzimy zdrowe odżywianie, uwaga: niekoniecznie dietę odchudzającą), zobaczymy efekty. Kluczem jest s y s t e m a t y c z n o ś ć

Lubisz biegać? Biegaj!
Lubisz tańczyć? Tańcz!
Lubisz ćwiczyć z filmikami? Rób to!
Lubisz samodzielnie komponować sobie zestawy ćwiczeń? Droga wolna!
Nieważne, CO będziesz robić. Ważne, żebyś była w tym SYSTEMATYCZNA. 
Każdy trening prędzej czy później da rezultat. 

A więc jeszcze raz...
JAK ćwiczymy?
systematycznie!

piątek, 5 kwietnia 2013

Inspiracja: Victoria's Secret Fashion Shows

Nigdy nie interesowało mnie, co dzieje się w świecie mody. Modeling, najnowsze trendy, ciuchy... to zawsze było mi obce. Jednak od każdej reguły znajdzie się jakiś wyjątek i w tym przypadku są nim pokazy Victoria's Secret. Jestem w nich bez pamięci zakochana! 

Która z nas nie chciałaby dołączyć do grona Aniołków Victoria's Secret? 

Uwielbiam tamtejszą niesamowitą energię, ogromne uśmiechy i atmosferę, która znacznie różni się od tej, która panuje podczas pokazów większości innych marek. Nie każda modelka może wziąć udział w tym show. Nie ma w nim miejsca na anemiczne chudzielce imitujące wieszaki na ubrania i to jest chyba w tym wszystkim najlepsze! Potężna dawka czystego piękna, kobiecości i boskich ciał, która inspiruje, inspiruje i jeszcze raz inspiruje. 
The Victoria's Secret Fashion Show 2011
Powyżej mój ulubiony pokaz. Mogłabym oglądać go bez przerwy i nigdy by mi się nie znudził. Jest po prostu genialny. Trochę nie pasuje mi tam smutna i wyniosła Anja Rubik, która uśmiechnęła się chyba tylko jeden raz, ale ten szczegół można pominąć.

Brakuje Ci motywacji?  
Zaufaj mi i poświęć chwilę na pokaz Victoria's Secret.
Jednak pamiętaj...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...