wtorek, 3 września 2013

Trenuj z Savannah. Wyzwanie na hulanie

Jaki jest najłatwiejszy i jednocześnie najprzyjemniejszy sposób na piękne wcięcie w talii, brak boczków i płaski brzuch? Odpowiedź jest prosta - HULA HOP

Oczywiście, jest to subiektywna opinia. Hulam już prawie dwa lata (z większą lub mniejszą częstotliwością), świetnie się przy tym bawię, a mój brzuch mi tylko za to dziękuje. Wszyscy doskonale wiemy, że nie istnieje coś takiego jak miejscowe spalanie tłuszczu i jest to fakt potwierdzony naukowo, a mimo to przy pomocy hula hopu to, co teoretycznie jest niemożliwe staje się możliwe. Nie jestem w stanie wytłumaczyć, jak to się dzieje, ale możecie mi wierzyć na słowo, że hulanie jeszcze nigdy nie zawiodło mnie w kwestii pozbywania się oponki i "tuningowania" brzucha, a dodam, że jestem w posiadaniu najzwyklejszego hula hopu (bez obciążenia czy masażera). 

Nie wierzysz? Przekonaj się sama! :)

W związku z powyższym przygotowałam dla was kolejne wyzwanie z cyklu "Trenuj z Savannah". Mam wielką nadzieję, że uda mi się zarazić was hulaniem tak jak było to w przypadku skakanki. 


Jak nieraz już wspominałam jestem sceptycznie nastawiona do wyzwań trwających powyżej 7-10 dni, ponieważ uważam, że zamiast determinować wręcz zniechęcają i nudzą. Oczywiście, nie należy spodziewać się spektakularnych efektów po tych zaledwie pięciu dniach, bo to przecież w sumie tylko 66 minut hulania i trzeba być tego świadomym. Jednak z drugiej strony to wystarczająco dużo czasu, by zakochać się w hula hopie i zauważyć pewne niewinne zmiany zawierające ogromny potencjał na przyszłość.

Z własnego doświadczenia wiem, że z pewnością nie będziecie żałować :)
Zapraszam!


*Na mój przykładowy trening z hula hopem składa się zazwyczaj nie mniej niż 15 i nie więcej niż 40 minut ciągłego hulania plus przynajmniej jeden dowolny zestaw ćwiczeń na mięśnie brzucha (np. któryś z wymienionych w TYM poście).


Znajdź Fitmiracle na facebooku.

30 komentarzy:

  1. Ja nie wiem co jest ze mną nie tak, widać za mało damska jestem, ale : mam hule i nie umiem z niego korzystać xD Wyższa matma lepiej mi idzie niż to xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku też nie potrafiłam :P ale wszystkiego można się nauczyć. Lekcje kręcenia hula hopem były naprawdę śmieszne :D

      Usuń
    2. W każdym razie ja może się postaram, choć jednak lepiej dogadujemy się ze skakanką xD

      Usuń
    3. Może z opóźnieniem, ale napiszę bo może ktoś będzie potrzebował informacji - hula hop powinno być dostosowane do wzrostu, powinno sięgać do pępka lub trochę wyżej, dodatkowo zwykłe hula hop jest strasznie lekkie i śliskie, co może utrudniać sprawę, czasem można okleić zwykłe hula uszczelką gumową (należy owinąć taśmą izolacyjną tak żeby były szczeliny) ewentualnie jeżeli ktoś nie chce wydawać dużej kasy a nie może znaleźć odpowiedniego rozmiaru hula hop może je sobie zrobić w łatwy sposób (nie pojawiam się tu w celu promowania innej strony, ale pomocy technicznej) tu macie prostą instrukcje - https://www.facebook.com/photo.php?fbid=470370323069564&set=pb.470147506425179.-2207520000.1391737775.&type=3&theater

      Od kilku dni hulam, szczerze mówiąc po 30-40 minut, efektów jeszcze nie widzę, ale przyznam się że nigdy nie potrafiłam hulać, a zawsze byłam wysokim człowiekiem o szerokich biodrach, chwyciłam to hula hop zrobione na mój wzrost i od razu kręciłam tak jak trzeba.
      Swoją drogą myślę że te hula z wypustkami nie są zbyt dobre, powinny być małe i miękkie, z tego co wiem kilka osób mówiło że przez tego typu hula strasznie się poobijali i ciągle mieli siniaki.

      Usuń
  2. powiem szczerze, że hulahop naprawde się sprawdza ;) I widac efekty po cieżkiej pracy swoja droga moze i ja zakupie sobie nowy i znowu powroce ;D?

    OdpowiedzUsuń
  3. Kręcę od...kilku miesięcy :)
    Mam z wypustkami i dziennie kręcę tak z 42 min (oglądanie serialu).
    Czasami dojdzie do 70 min a czasami zejdzie do 20.
    Ale kocham to. Nie robię tego nawet na wysmuklenie talii, ale z przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też uwielbiam kręcić przy oglądaniu seriali :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnio (wreszcie) nauczylam sie hulac na hula hop, takze wyzwanie wydaje mi sie bardzo ciekawe, zwlaszcza, ze moja talia stala sie juz mniej widoczna ;)
    zrobilas bardzo ładny banerek do tego wyzwania

    OdpowiedzUsuń
  6. moje hh stoi w kącie:( moje ciało nie przebolało-wracałam wielokrotnie-ale miałam tak duże krwiaki-że musiałam zrezygnować-z wielkim żalem. mam obciążone bez wypustek. może uda mi się opracowac jakis patent na to? ochraniacze na miednicę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właściwie to nareszcie mam mieszkanie, w którym na hulanie miałabym duuużo miejsca. Chyba muszę sobie zażyczyć porządne kółeczko na imieniny, bo to, które dotąd miałam, zaginęło gdzieś w czasie i przestrzeni ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hulahop to świetna alternatywa. Kocham go od dzieciństwa i za nic w świecie nie wyobrażam sobie, bym mogła kiedykolwiek nie kręcić !!!
    To jest fun :D ...a brzuszek jest szczęśliwy :D
    (Najczęściej hulahop jest dla mnie uzupełnieniem treningu, gdy np robię kilometry na rowerze, po powrpcie kręcę hulahopem - ot, by nie zaniedbywać brzucha, ale też żeby już nie forsować organizmu po i tak wyczerpującym treningu na rowerze :D)

    OdpowiedzUsuń
  9. gdzie kupiłaś hulahop ? jak uda mi się kupić to podejmę wyzwanie ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile dobrze pamiętam to w Auchanie. :) Wydaje mi się, że hula hop (tak jak skakankę) bardzo łatwo można znaleźć w sklepach :)

      Usuń
    2. Ja znalazłam w takim zwykłym sklepie z zabawkami dla dzieci swoje (identyczne jak na wyzwaniu prawdę mówiąc xD) w swojej małej mieścince, także da radę wyszukać:D

      Usuń
  10. a hulasz tylko w jedną stronę, czy dzielisz czas na pół i najpierw w jedną a potem w drugą? ;> wiem, że pytanie może być śmieszne, ale kiedyś się mocno wkręciłam w hula hop i szukając informacji dot. właśnie modelowania brzucha za jego pomocą wpadłam na tekst w stylu kręcenie hula hop w jedną stronę spowoduje, że będziesz mieć trzypak zamiast sześciopaku ;p na początku mnie to bardzo rozśmieszyło, ale jak się tak nad tym zastanowiłam to uznałam, że to wcale nie jest głupie i ja od tego momentu zaczęłam hulać w obydwie strony, choć przyznaję, że z "tą drugą" było na początku ciężko ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym słyszałam, ale szczerze mówiąc... od zawsze kręcę tylko w jedną stronę (w drugą mi jakoś niewygodnie :P) i nie zauważyłam, żeby jedna strona mojego brzucha różniła się od drugiej :)

      Usuń
    2. ja różnicy w wyglądzie też kompletnie nie zauważyłam, ale jak hulam kiedy mnie bolą mięśnie pleców to czuję zdecydowaną różnicę między kręceniem w jedną i drugą stronę, więc te mięśnie muszą inaczej pracować w zależności od kierunku hulania. natomiast myślę, że faktycznie nie powinno to specjalnie wpłynąć na wygląd szczególnie przy takim "rekreacyjnym" kręceniu ;)

      Usuń
    3. Ja kiedyś czytałam jak dziewczyna pisała, że kręci w jedną stronę i dlatego ma z jednej strony większe wcięcie w talii, a z drugiej mniejsze. Sama tak mam, kręciłam w jedną stronę zawsze, ale to nie od hulahopowania, tylko po prostu skolioza. Mam małe skrzywienie, ale to widać i nie sądzę, ze hula-hop w jakikolwiek sposób się przyczynił do tego. Podobnie jak z trzypakiem, jak dla mnie pracuje cały brzuch, nie czuję jakoś szczególnie jednej strony (bardziej czuję prace jednej nogi;)). Może różnica byłaby gdybym kręciła hulahopkiem kilkukilogramowym itd. Przez pół roku kręciłam w jedną stronę, 4-5 razy w tygodniu po 40 min i nie zauważyłam, żeby mięśnie były z jednej strony większe.:)

      Usuń
  11. Ja muszę się nauczyć dobrze używać hula hopa żeby nie spadało i ładnie się kręciło:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubie kręcić hula hopem ale dawno tego nie robiłam może dzięki temu wyzwaniu coś się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj tak, hulahop to świetna sprawa. Sama mam ten cieższy, z masażerem i od wczoraj mam swoje własne wyzwanie "15 dni po min. 20 min hula-hopowania". Co do długich wyzwań-mam podobnie, a szczególnie jeśli ćwiczenia trwają więcej niż pół godziny, wtedy odpuszczam najczęściej po 2-3 dniach, nie zawsze z "niechciejstwa" tylko czasem po prostu z braku czasu. Powodzenia!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś hulałam baardzo dużo (mając dziecięce hulahop, takie pstrokato pomarańczowe w białe paski - na tyle duże, że wciąż mogę nim hulać ;D). No i kiedyś to miałam wprawę, teraz zakręcę kilka razy i już mi spada :C Podejmuję wyzwanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że podzielisz się ze mną później swoimi wrażeniami :)

      Usuń
  15. Swoją przygodę z byciem fit zaczynałam od hula hop właśnie. Teraz wolę coś, co da mi konkretny wycisk :D

    OdpowiedzUsuń
  16. z racji zmiany miejsca zamieszkania musiałam pozbyc się swojego hula, ale kurcze chyba kupię kolejne:D i może w końcu nauczę się nic kręcić bez przerwy:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Najpierw muszę skończyc jedno yzwanie chociaż twoje jest kuszace;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja z kolei hulałam tylko w młodości, teraz chyba nie dałabym rady. Próbowałam kilka razy, jak byłam z dzieckiem na sali gimnastycznej, ale ciągle mi spadało, wiec się wkurzyłam (jak na nerwusa przystało) i stwierdziłam, że to nie dla mnie. Chociaż słyszałam, że to z masażerem całkiem niezłe daje efekty :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...