poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Jedno działanie napędza kolejne

Ostatnio zauważyłam u siebie pewne zjawisko, które najbardziej widoczne jest, gdy moja determinacja znika i zapominam, co ja tu właściwie robię. Zdrowy styl życia już dawno stał się częścią mnie i dzięki temu nawet w czasie tych słabszych momentów, które przecież zdarzają się nam wszystkim, gdzieś we mnie nieustannie tli się pewna mała iskierka, która popycha mnie do podjęcia chociaż jednej zdrowej decyzji w ciągu dnia (w myśl zasady każdy zdrowy wybór ma znaczenie), choćby nawet miała być sama jak palec w tłumie tych złych. Jakimś cudem to maleństwo sprawia, że pojawia się we mnie pewne przyjemne uczucie, a mój apetyt na zdrowie i dobrą kondycję zaczyna powoli się odradzać. Jeszcze niepewnie, jeszcze nieśmiało, ale coś ewidentnie zaczyna się dziać. Oczywiście, nie ma mowy o nagłym, niekontrolowanym wybuchu motywacji, a raczej o jej małym uszczypnięciu, które prawie nic nie zmienia (prawie robi wielką różnicę!). Efekt jest taki, że w niedalekiej przyszłości mam ochotę znów zrobić coś dobrego dla siebie - chociaż kilkunastominutowy trening pomimo wielkiego lenistwa czy zdrowy, kolorowy posiłek, gdy tak naprawdę marzę o fast foodzie, bo te przyjemne uczucie od poprzedniego razu już zdążyło się nieco zatrzeć, a ja rzecz jasna, wolałabym, żeby do mnie wróciło i nigdy nie znikało. W ten sposób karuzela się nakręca. Jedno działanie napędza drugie, co więcej - każde kolejne jest bardziej zaangażowane aż w końcu dociera do mnie, że właściwie niepostrzeżenie wróciłam na odpowiednie tory i pracuję nad sobą tak, jak powinnam, a nawet bardziej intensywnie niż przewiduje to norma, którą zazwyczaj sobie narzucam.

(c) Savannah Grey

Wniosek jest z tego jeden: metoda małych kroków działa

12 komentarzy:

  1. Też mam tak, że jak już wpadnę w wir działania - to jedno napędza drugie :) Czasami mam tak że najchętniej cały dzień skakałabym, pociłabym się i spalała kalorie :)
    Muszę popracować nad tym, aby każdy dzień tak wyglądał!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie metoda małych kroczków działa, jedno napędza drugie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. heh, kojarzy mi się to z książką "Siła nawyku" którą teraz konczę wałkować. Autor twierdzi że jeden kluczowy nawyk (na przykład jedzenie 5xdziennie lub 30 minut ćwiczen etc) pociąga za sobą kolejne i w ten sposób można przeorganizować całe swoje życie. chyba coś w tym musi być

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Mam dokładnie ten sam pogląd na sprawę, a nigdy nie miałam tej książki w rękach :P

      Usuń
  4. Wszelkie wielkie rzeczy zrodziły się z małych kroków :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie, że taka metoda działa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja muszę wrócić do swoich zdrowych nawyków:)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie, nawet gdy spada forma nawyki dają we znaki :> Chociaż by przy wyborze jedzenia, pełonoziarnisty makaron czy ciemne pieczywo zawsze jest ty małym lepszym wyborem :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Metoda działam mimo to mnie jeszcze od czasu do czasu brakuje tej iskierki:) Mam nadzieję, że się pojawi:) Pozdrawiam POLA <3 POLAPRISME <3
    BLOGLOVIN :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale pyszne jedzonko!
    u mnie tez zauważyłam siłę nawyku- zdrowy tryb życia wszedł mi w krew!

    Pozdrawiam,
    Fit
    _______________________________
    www.fashionbyfit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. jedzonko ze zdjeć wyglada smakowicie i przydałby sie przepis na tego zdrowego wrapa, bo od kilku dni mam smaka!:-D

    OdpowiedzUsuń
  11. Dokładnie! Małymi kroczkami do przodu. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...