środa, 21 sierpnia 2013

Co z tym wypalaniem mięśni?

Według statystyk bloggera non stop ktoś trafia na mojego bloga poprzez próby wyszukania w google informacji na temat "wypalania mięśni" - co to jest, jak to się robi i tak dalej. Myślę, że warto w tym momencie wyjaśnić to i owo. Wyprowadźcie mnie z błędu, jeśli palnę teraz głupotę, ale  zawsze sądziłam, że to jest tylko fitnessowy żargon!


Wypalać mięśnie znaczy po prostu ćwiczyć, trenować. Wzięło się to stąd, że przy wysiłku często czujemy przyjemne/nieprzyjemne (niepotrzebne skreślić) pieczenie, ciepło w mięśniach, które właśnie pracują. W żadnym wypadku nie jest to jakiś konkretny, innowacyjny sposób treningu, który miałby wyrzeźbić naszą sylwetkę w bardziej efektowny sposób niż zwykłe ćwiczenia. 
No, bo jakby nie było "zwykłe" ćwiczenia = wypalanie mięśni, tak? :)



Znajdź Fitmiracle na facebooku.

20 komentarzy:

  1. A nie chodzi o to, jak przy zbyt dużej ilości treningów mięśnie zaczynają zjadać same siebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to odebrałabym tak samo, jako katabolizm mięśni związany z niedostosowaniem diety do aktywności

      Usuń
    2. Zależy też jak wygląda nasza dieta i czy jemy coś przed i po treningu. Mięśnie tak naprawdę nie rosną na siłowni, tylko w kuchni ;) (podczas regeneracji).

      Pewnie sporo tutaj uogólniłam, ale chciałam tylko zwięźle przekazać tę myśl :P

      Usuń
    3. Więc według was wypalanie mięśni znaczy to samo co ich spalanie? Dobrze zrozumiałam? Bo wiecie... Chciałabym zwrócić uwagę że np. Mel B często powtarza to wyrażenie na filmikach i bynajmniej nie ma niczego złego na myśli :p

      Usuń
  2. Jak zaczynałam biegać to łydki mnie nie mal paliły żywym ogniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha :D a mnie uda- normalnie ogień!!:D

      Usuń
    2. mnie też łydki i też żywym ogniem :D w dodatku miałam tam gorące kamienie ;)

      Usuń
    3. Te palące łydki to jedyny aspekt biegania którego nie lubie :D

      Usuń
  3. Mnie palą strasznie uda przy dwóch ćwiczeniach z treningu Total Fitness 2. Są masakryczne, ale tak mi się zawsze wydawało, że im bardziej pali tym bardziej działa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyżby sprawdziło się tu powiedzenie :''Jak boli to działa''? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba źle ćwicze bo mnie nic nie pieczę ale za to mam zadyszkę i jestem mokra jak szczur :) Kazdy inaczej chyba to wszystko odczuwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam niestety aż takiej wiedzy by ocenić czy faktycznie robisz coś źle ale myślę że wcale niekoniecznie! Przy cardio mnie też zazwyczaj nic nie piecze. Jedynie przy siłowych i wzmacniających więc może tak ma być :P nie wiem.

      Usuń
  6. Ja tak jak Ania - bardziej staram się robić cardio, więc pieczenie mięśni jest rzadko i nigdy bym się nie domyśliła co może znaczyć 'wypalanie mięśni'. Jak zobaczyłam tytuł to myślałam że można dostać jakiejś choroby od przetrenowania !! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, spokojnie :D choroba to chyba za dużo powiedziane :P

      Usuń
  7. wypalanie mięśni brzmi rzeczywiście lepiej niż taki banalny "trening" :P

    OdpowiedzUsuń
  8. spalanie a wypalanie mieśni to dwie inne inkszości :) zapraszam na sportowego bloga do siebie pozdrawiam świetny artykuł, rozwieje wszelkie wątpliwości, mogłabyś dodać jeszcze co to jest spalanie, żeby ludzie nie mylili z wypalaniem :) www.expendabl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja rozumiem wypalanie podobnie do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...