czwartek, 30 maja 2013

Każdy zdrowy wybór ma znaczenie

"Cieszmy się z małych rzeczy, bo wzór na szczęście w nich zapisany jest." to cytat, który pierwszy przychodzi mi na myśl, kiedy zaczynam się zastanawiać, jaki sens jest w przygotowywaniu zdrowej kolacji skoro pozostałe posiłki z tego dnia do pożywnych nie należały albo czy warto w ogóle rozpoczynać jedynie 15 minutowy trening w przypadku, kiedy na dłuższy nie mamy zwyczajnie czasu.
Każdy zdrowy wybór ma znaczenie, bo drogę na najwyższy i najtrudniejszy szczyt najlepiej pokonywać małymi krokami, by się zbyt szybko nie zniechęcić. 

Ile razy zdarzyło wam się odpuścić już z samego rana i utonąć w niezdrowych nawykach tylko dlatego, że wiedzieliście, że wieczorem pójdziecie na imprezę i i tak ten dzień nie będzie idealny pod względem diety? Ile razy zdarzyło wam się pod koniec dnia postanowić, że "dopiero od jutra bierzecie się za siebie" (albo popularne "od poniedziałku"!), bo dzisiaj już zdążyliście trochę nagrzeszyć? Ile razy zdarzyło się wam stanąć przed wyborem między większym i mniejszym złem, a i tak wybraliście to większe, bo jakie to ma znaczenie, skoro na ogół zło to zło?

Taaak, doskonale znam to z autopsji. Na szczęście po jakimś czasie doszłam w końcu do wniosku, że to nie ma najmniejszego sensu i postanowiłam z tym walczyć. Warunki nigdy nie będą idealne, a jeśli będę naiwnie czekać na to, by wszystkie przeciwności losu magicznie zniknęły (co przecież się nie stanie), nigdy nie osiągnę swoich celów, bo będę czekać biernie w nieskończoność.

Tak naprawdę przez takie działanie robimy sobie ogromną krzywdę. Już nawet nie chodzi o to, że nie zbliżamy się do wymarzonego sukcesu, bo dzieje się coś znacznie gorszego - my się od niego wręcz oddalamy! To proste: co przyniesie więcej szkody - cały dzień zmarnowany na łamaniu swoich postanowień, czy jedynie wieczór wymykający się spod kontroli? Co jest korzystniejsze - chociaż jeden zdrowy wybór w ciągu dnia, czy żaden?

Przyzwyczailiśmy się do tego, że dzielimy swoje życie na dni, tak jakby noce resetowały wszystko, co złe z poprzedniego i rano zaczynalibyśmy nową grę z czystą kartą, a przecież to tak nie działa. To, co zrobiliśmy wczoraj, ma znaczenie dzisiaj i to co zrobimy dziś, będzie wpływało na nasze jutro. Wszystko, co robimy ma znaczenie - każda najmniejsza rzecz. Nieustannie toczy się ilościowa walka pomiędzy dobrymi i złymi działaniami. Grunt to starać się, by tych pierwszych było więcej.
Nie musimy być nieomylni. Nikt nie oczekuje od nas doskonałości. Jesteśmy tylko ludźmi i to normalne, że czasem zdarza nam się podjąć złą decyzję czy mieć chwilę słabości. "Chwila" to słowo klucz, bo najważniejsze, by to przebywanie na niewłaściwym torze jak najszybciej przerwać. Dni nie muszą być idealne od początku do końca - sęk w tym, by starać się być lepszym niż było się wczoraj i nie popełniać tych samych błędów dwa razy.
I ja właśnie tym się kieruję. :)

Najlepszy czas na działanie jest tu i teraz!

24 komentarze:

  1. Ten post jest dla mnie jak pozytywny trzask w policzek. Uświadomił mi kilka rzeczy.

    No aż brak mi słów. Świetnie napisane i motywujące bardziej niż gify tych wszystkich ''lasek''.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej :) Czytuje twojego bloga od kilku tygodni i naprawde jestem zauroczona! Nie tylko swietnie piszesz, ale twoja strona jest bardzo przejrzysta i przyjemna dla oka. Widze, ze jestesmy na podobnym etapie w zyciu - tez wlasnie skonczylam szalenczy maturalny maraton i odpoczywam, przy okazji wprowadzajac troche aktywnosci fizycznej do mojego trybu zycia :) Z czego zdawalas mature i gdzie sie dalej wybierasz, jesli mozna wiedziec?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz podstawowego pakietu przedmiotów zdawałam rozszerzony angielski i rozszerzoną biologię. Celuję w Uniwersytet Śląski w Katowicach :)

      Dzięki za miłe słowa!

      Usuń
  3. Bardzo pozytywny post. Zgadzam się z tym,że każdy wybór ma znaczenie. Metodą małych kroków zmieniamy wiele i nie tylko w zdrowym żywieniu, ale i w swoim życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba każdemu zdarza się odpuszczać cały dzień, bo wieczorem i tak i tak wychodzi na pizzę/piwo itd. Ale masz rację - każdy zdrowy wybór ma znaczenie. Świetnie powiedziane!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobre myślenie :) i pozytywne podejście :) miejmy nadzieję, że po przeczytaniu tego post ktoś również zmieni swoje podejście na lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam już gdzieś jakiegoś mema z takim podpisem i też natchnął mnie podobnymi przemyśleniami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie od jakiegoś czasu stosuję tą filozofię:) Grejpfrut o 22 mnie nie zabije ale cukierek czy ekstra łyżka cukru w herbacie owszem:) Z czasem to stało się prostsze:) te małe kwestie wyboru:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba czas na reaktywację fit bloga.
    Jak zawsze jesteś niezastąpionym kopem motywacyjnym.
    Nie umarłam, jestem na bieżąco z Twoimi blogami, tylko... nie mam stałego internetu, będzie zainstalowany dopiero w przyszłym tygodniu, wtedy wrócę do żywych na dobre.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy wpis, dałaś mi do myślenia,ale to chyba dobrze. Myślę, że to o czym piszesz odnosi się do wszystkiego co się dzieje w naszym życiu:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. dobry wpis !
    uczyć się na błedach, racja, racja..

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam świetny na to przykład, z życia wzięty: wczoraj po powrocie ze spotkania rodzinnego - ok.22. - czekała na mnie w pokoju miseczka wypełniona małymi wafelkami w czekoladzie. Nie mogłam się im oprzeć i zjadłam dwa. A potem zjadłam już wszystkie, bo pomyślałam właśnie, że jeśli robię już źle, to czy zjem dwa czy więcej, to i tak nie wyjdzie mi to na dobre.;] A jednak, liczy się wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojjj dajesz do myślenia :D Mega energetyzujący post - na szczęście uświadomił mi, że wszystko ma znaczenie :) dzieki !

    OdpowiedzUsuń
  13. Motywujesz kobietko :D Popieram i jeszcze bardziej, bo dałaś mi motywacyjnego kopa do działania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. idealna motywacja, bardzo lubię takie posty, dają mega kopa i sił do działania :) dziękuje Ci :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny blog, świetne posty! Czasami wydaje mi się, że czytając je - słyszę samą siebie. Dajesz mega motywację, zawsze jak już sobie powiem, że nie pójdę biegać bo mi się nie chce i już, wejdę tutaj i... nogi same rwą się do biegu, nawet jeśli wcześniej w ciągu dnia się coś zawaliło, bo przecież wszystko się liczy! Piękne ciało samo się przecież nie zrobi :) Dziekuję za tego energetycznego kopa, pisz dalej bo świetnie to robisz!
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  16. Święte słowa, powinniśmy dbać o to co robimy, aby później tego nie żałować :)
    A zdjęcia Twojego brzucha po prawej są dla mnie motywacją do ćwiczeń!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie piszesz. Zmotywowałaś mnie do dalszej walki ;).

    Dodaje do Obserwowanych!

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie ujęte! Wreszcie doszło do mnie, że z powodu małej wpadki z czymś słodkim, nie mogę odpuszczać na cały dzień. Urzekła mnie oczywista oczywistość, a mianowicie, że tych dobrych wyborów/czynów powinno być więcej w dziennym rozrachunku :).

    OdpowiedzUsuń
  19. "Warunki nigdy nie będą idealne" - to zdanie bardzo mi się spodobalo i mocno się z nim zgadzam:) Choć czy warunki będą idealne, czy nie, zależy tylko od nas ;)
    Ale prawdą jest, że nie jesteśmy w stanie wyeliminować żadnych pokus z dnia codziennego, ale możemy stawić im czoło - trzeba tylko chcieć :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapraszam Cię do mojego spisu blogów o odchudzaniu :)
    www.spis-blogow-odchudzanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Super napisane :) Każdy najmniejszy krok ma znaczenie. Nawet zamienienie niezdrowych produktów na ich zdrowsze odpowiedniki to już dużo. Trzeba chcieć i się nie poddawać, w końcu zdrowy styl życia prowadzimy dla siebie samych. Pozdrawiam, http://przepisnamlodosc.pl/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...