poniedziałek, 11 marca 2013

Zasady szczęśliwego człowieka

Jak się okazuje, życie według zasad nie musi być wcale nudne i schematyczne, a wręcz przeciwnie! W niektórych przypadkach to właśnie one sprawiają, że odnalezienie szczęścia jest dla nas o wiele łatwiejsze, a nasze życie staje się po prostu ciekawsze!

W styczniu wspominałam, że poprzedni rok był jak dotąd najlepszym rokiem w moim życiu. Tak się składa, że zawdzięczam to tylko i wyłącznie kilku prostym zasadom, którymi zaczęłam się wtedy kierować. Oczywiście, nadal staram się to robić i z czystym sercem mogę powiedzieć, że nic się nie zmieniło - nadal są niezawodne. Dziś podzielę się z wami czterema z nich.


Zasada numer 1:
Rób to, co musi być zrobione nawet, jeśli nie masz na to ochoty.

Istota bycia produktywnym. Zazwyczaj na drodze prowadzącej do naszego głównego celu spotykamy też zadania, które niezbyt przypadają nam do gustu, wydają się nieprzyjemne lub za trudne; bywa też, że po prostu złapie nas leń i nawet czynności, które uwielbiamy, mogą być kłopotliwe. Jednak trzeba pamiętać, że nic samo się nie zrobi, a dyscyplina jest jednym z kluczy do sukcesu.

Zasada numer 2:
Jeśli nie spróbujesz, nigdy się nie dowiesz.

Gdybanie to najmniej sensowna rzecz, jaką jestem w stanie sobie wyobrazić (nie mylić z planowaniem!) - nie prowadzi kompletnie do niczego, nic nie zmienia. Zamiast marnować czas na bujanie w obłokach, znacznie korzystniej jest przejść do działania. Uda się czy się nie uda - to nie ma znaczenia. Nie kalkuluj, po prostu działaj!

Zasada numer 3:
Jeśli nie zapytasz, odpowiedź zawsze będzie brzmiała "nie".
Ile razy byliście w sytuacji, kiedy baliście się zadać jakieś pytanie? Pytanie, na które odpowiedź mogła zmienić wasze życie (w większym lub mniejszym stopniu). Mogła, ale nie zmieniła, bo... przecież nie odważyliście się zapytać.

Zasada numer 4:
To Ty decydujesz czy jesteś zwycięzcą, czy przegranym.

Wszystko zależy od Ciebie! To Ty kreujesz swój każdy dzień. To Ty decydujesz o tym, jak zachowasz się w danej sytuacji, którą drogę wybierzesz, co zrobisz. Tylko Ty masz wpływ na to, jak wygląda Twoje życie. Cała reszta jest nieważna.

34 komentarze:

  1. Zasada numer jeden - bezcenna!
    Od jakiegoś czasu za każdym razem, gdy nie chce mi się czegoś zrobić, bo to nudne, nie mam ochoty, nie chce mi się, bla bla bla... po prostu to robię. Robię, odhaczam, mam z głowy, nie odkładam na wieczne "kiedyś". O ile lżej mi się z tym żyje :)

    Czekam na ciąg dalszy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Da,da,da! To wszystko prawda. Zwłaszcza to o zadawaniu pytań. Miałam wręcz nieprzyjemną sytuację przez to, że NIE zadałam pewnych pytań!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam dwa pytania do Ciebie, a wiec:
    (1.)Ile czasu przeznaczasz na nauke, organizujesz sobie jakos ten czas? np. tworzac plan?
    (2.)Masz jakis patent na dodawanie wpisow na bloga (np. tyle i tyle razy w tygodniu), czy po prostu dodajesz kiedy masz "wene"?

    "To ty decydujesz czy jestes zwyciezca czy przegranym" - co prawda to prawda ;) Uwielbiam takie wpisy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Kiedyś tworzyłam plany nauki, ale nigdy się ich nie trzymałam, więc przestałam marnować na to czas. Nie umiem określić, ile czasu konkretnie przeznaczam na naukę. To zależy od dnia i od mojej ogólnej motywacji. Bywa, że siedzę w książkach dosłownie calutki dzień, ale jest też nieraz tak, że wygospodaruję jedynie 30 minut.

      2. Posty głównie są zależne od weny. Wszystko, o czym piszę tu na blogu jest wyciągnięte z moich doświadczeń. Jeśli akurat nic ciekawego w sferze samorozwoju i poszukiwaniu szczęścia się u mnie nie dzieje - nie mam o czym pisać, więc posty się nie ukazują.

      Usuń
  4. A ja się z pierwszym nie zgodzę, przynajmniej niezupełnie. Ja uważam, że czasem lepiej sobie odpuścić i wrócić do danego zadania później, jak znajdą się na nie siły. Nie ma sensu męczyć się z czymś, co akurat teraz nie idzie, lepiej odpocząć, nabrać sił i zrobić to coś później. Bo właśnie nie mając ochoty, czy siły na coś, robimy to mało produktywnie. Ja czasem potrzebuję sobie zrobić dzień przerwy od wszystkiego, a potem cała robota idzie mi o wiele lepiej i szybciej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najgorzej wychodzi mi zastosowanie pierwszej zasady. Zawsze mogę znaleźć milion wymówek, żeby czegoś nie zrobić. Staram się to zwalczyć i zamiast odkładać na później próbuje robić od razu. Jeśli masz więcej takich złotych zasad, to z chęcią je przeczytam i spróbuje zastosować. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam zaledwie kilka Twoich wpisów, ale uważam że blog ogólnie mówiąc jest świetny :) Z chęcią dodam Cię do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsza zasada potrafi zmienić najwięcej, przynajmniej w moim przypadku się to sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
  8. zasada nr 2 idealna dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pozwolę sobie niektóre przywłaszczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, zapisuję sobie w kalendarzu i zaczynam stosować:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny wpis! Zaraz spisuję na kartkę i wieszam w widocznym miejscu! Wszystkie z zasad idealnie mi pasują, bo z takimi kłopotami się zmagam ; )

    OdpowiedzUsuń
  12. czy ja wiem czy robienie czegoś na co nie mamy ochoty może sprawić że będziemy szczęśliwy, może po tym pozostać jakiś zły posmak, że się do czegoś zmuszamy

    OdpowiedzUsuń
  13. świetne rady! szczególnie pierwsza: Rób to, co musi być zrobione nawet, jeśli nie masz na to ochoty. Bo czasami tyle nazbiera się do roboty,że potem idzie oszaleć...
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej:) Pisałaś kiedyś o portalu medtube - polecam Ci też openmedica. :) Ja zarejestrowałam się tam jako lekarz... ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadzam się z tymi punktami :) Zwłaszcza z pierwszym :) Ja staram się stosować nawet zasadę "co masz zrobić jutro, zrób dziś, bo jutro nie istnieje", więc jeśli wszystkie swoje "dzisiejsze" sprawy mam załatwione, a mam siłę i energię to biorę się za "jutrzejsze" :)

    Zapraszam do siebie, mam nadzieję że weźmiesz udział w zabawie, bo zostałaś przeze mnie oTAGowana :)
    http://mungu-akubariki.blogspot.com/2013/03/tag-liebster-blog-award.html
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam!
    Z racji tego, że bardzo często czytam Twojego bloga (no ba, jeden z moich ulubionych!) i wrzucasz tutaj często różne, ciekawe pomysły to postanowiłam jeden sam zrealizować i napisać o nim na moim blogu. Zacytowałam fragmenty z notatki o słoiku wyznań i wkleiłam adres Twojego bloga, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko :). Jeśli jednak to od razu napisz, a postaram się zmienić treść.
    POZDRAWIAM! Kladudia xoxo

    PS. Ten wpis jest równie motywacyjny jak cała reszta i myślę, że spróbuję się zastosować do tych zasad :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej!
    Nominowałam Cię do Best Blog Award:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nominowałam Cię u siebie do Liebster Award :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zostałaś nominowana do Liebster Award, więcej tutaj: http://100thingsbefore.blogspot.com/2013/03/48.html :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej:) Jestem na etapie (nie)pisania pracy dyplomowej. Nie idzie mi to dobrze - właściwie w ogóle mi nie idzie - w przeciwieństwie stresowania się tym, że sytuacja wciąż tak wygląda. Twój blog dodaje mi otuchy i daje baaardzo pozytywny efekt, skłania do działania - dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj:) Milczysz jak grób, pewnie praca wre. :) Jak Ci idą przygotowania, jak się czujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracy jest dużo. Tak dużo, że aż nie mam ochoty o tym mówić. Błagam, nie pytajcie mnie o maturę, naukę, szkołę. Kiedy wchodzę na bloga, chcę o tym zapomnieć, odstresować się.

      Tak czy inaczej, dziękuję za zainteresowanie. Mimo wszystko to miłe :)

      Usuń
  22. na jakie uniwersytety składasz podania? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie podjęłam jeszcze ostatecznej decyzji :)

      Usuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. Powodzenia na maturze! trzymam kciuki i czekam na relację i wrażenia. ;-)!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Życzę powodzenia w maturalnym maratonie! :) Moja matura miała miejsce 4 lata temu (później rozszerzałam jeszcze angielski po roku), ale doskonale pamiętam te emocje... Czekamy na relacje!

    OdpowiedzUsuń
  26. Takie osoby jak Ty powodują ,że jeszcze bardziej chce dążyć do spełnienia swoich własnych celów i marzeń. Pokazujesz, że nie warto sie poddawać , to dodaje sił ! podziwiam Cie za te wszystkie postanowienia - zycze powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  27. 2 i 3 dla mnie :) super wpis !

    Zapraszam
    zdrowiezwyboru.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak matura? Zadowolona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matura ciągle trwa. Ostatni egzamin w piątek. Zaraz po nim do was wracam.

      Usuń
  29. Zasada trzecia, tak dla mnie trudna do stosowania...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...