wtorek, 5 lutego 2013

INSANITY - o programie

60-dniowy program treningowy składający się z dwóch faz. Jego twórcą jest Shaun T - amerykański trener fitness. Do żadnego z jedenastu treningów, z których składa się Insanity, nie jest nam potrzebny żaden dodatkowy sprzęt, ponieważ wykorzystywany jest ciężar naszego ciała. Jeden przykładowy tydzień to sześć dni treningowych i jeden dzień przerwy. Czas treningów waha się w granicach 20-60 minut
Shaun T nie ukrywa, że jest to program dla zaawansowanych i poradzą sobie z nim tylko ci, którzy są najbardziej zdeterminowani. Jednak spektakularne efekty są niesamowitą mobilizacją do podjęcia wyzwania.
*Kliknij, by powiększyć. 
(źródło: google grafika)

Efekty wizualne to niejedyne korzyści płynące z treningów Insanity. Znacznej poprawie ulegnie również nasza wydolność oddechowa, szybkość i siła. Ponadto panie mogą liczyć na ostateczne pożegnanie się z cellulitem : ).  


FIT TEST
Wykonujemy go pierwszego dnia, a później co dwa tygodnie.
Osiem ćwiczeń, na każde przypada minuta, liczymy powtórzenia i zapisujemy w tabelce (Kliknij, by powiększyć).
Pozwoli nam to zauważyć, jak poprawia się nasza kondycja.

Cały trening z Shaunem możecie zobaczyć TUTAJ.
Uproszczona wersja fit testu - TUTAJ.




TRENINGI
Miesiąc 1:
Plyometric Cardio Circuit
Cardio Power & Resistance
Cardio Recovery
Pure Cardio
Cardio Abs

 Miesiąc 2:
Max Interval Circuit
Max Interval Plyo
Max Cardio Conditioning
Cardio Abs
Max Recovery


*Więcej na temat poszczególnych treningów już w najbliższym czasie.



ROZKŁAD JAZDY
Który trening, w który dzień; podział na tygodnie i fazy.
Kwadraciki do odhaczania zaliczonych dni ułatwiają sprawę.
(Kliknij, by powiększyć.)






Program dostępny jest na:
youtube np. TUTAJ
torrenty.org np. TUTAJ
chomikuj.pl np. TUTAJ

18 komentarzy:

  1. Miałam zacząć ten trening po Nowym Roku, ale jednak stwierdziłam, że to za dużo, jak na moje możliwości. Może bym podołała, ale jednak nie chcę katować swojego organizmu, wolę nieco swobodniejsze tempo, choć podziwiam ogromnie osoby, które podołały choć części Insanity...

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że w PL nie ma zajęć grupowych tego typu. Do takiego cardio niezbędna jest siła i tutaj nieodłącznym elementem są ćwiczenia z ciężarami, bo skakanie na tak głęboką wodę nie wydaje mi się zbyt dobrym pomysłem dla osoby, która nie ma zbyt rozwiniętej masy mięśniowej... Hmm

    OdpowiedzUsuń
  3. Shaun T to chyba mój ulubiony, najbardziej motywujący i naturalny trener. W porównaniu do niego chociażby szanowna pani Ewa Ch. jest kompletnie bezpłciowa i nie ma w sobie nawet 1 % energii, którą ma Shaun.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam sie w 100%!:)

      Usuń
    2. ja również się zgadzam:) potrafi człowieka zmotywować i jest przy tym bardzo sympatyczny i zabawny:)

      Usuń
  4. Wczoraj obejrzałam, poczytałam i zastanawiam się czy dam radę
    tak intensywny trening
    ale spróbuję
    obawiam się tylko, że potrzebna by mi tutaj była niesamowita suplementacja

    OdpowiedzUsuń
  5. Kusisz, oj kusisz... Być może po skończeniu 6w6p spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam już 3 podejścia do Insanity. Zawsze poddawałam się po ok tygodniu. Może spróbuję ostatni raz?? ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Aktualnie ćwiczę z Jillian ale jak skończę 30 days shred i będe na siłach to spróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  8. dokładnie, tak działają treningi! A co do tego insanity to spróbowała bym ale.. boje się, chyba nie jestem jeszcze odpowiednio "przygotowana"

    OdpowiedzUsuń
  9. napisz, jak ci poszedł pierwszy trening!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napiszę dziś późnym wieczorem relację :)

      Usuń
  10. chodzę tak dookoła insanity, oglądam te wszystkie pokazówki i marzy mi się, żeby kiedyś dać radę to zrobić, bo wytrzymałościowo słabeusz ze mnie. mam nadzieję, że jeszcze w tym roku to ogarnę. powodzenia : )

    OdpowiedzUsuń
  11. jak dla mnie jeszcze jest za wcześnie na tak wymagający trening. może jak skończę wszystkie programy Jillian, to spróbuję swojej przygody z Shaunem T. jak na razie jestem w trakcie trzeciego levelu 30 day shred, więc dopiero zaczynam swoje fit życie. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tylko 60 dni i takie efekty??!



    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko dlatego, że to jest NAPRAWDĘ KILLER TRENING.

      Usuń
  13. zainteresowałaś mnie czekam na dalsze posty:)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam metamorfoze tej dziewczyny na zdjeciu! nazywa sie vanessa i tak zainteresowala sie fitnessem, ze teraz startuje w zawodach :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...