wtorek, 5 lutego 2013

Dzień 1 i 2: Fit Test + Plyometric Cardio Circuit; leżę i kwiczę

Zafundowałam sobie trudniejszy start na własne życzenie. Z przyczyn ode mnie niezależnych nie mogłam wczoraj przeprowadzić Fit testu, a przecież nie było opcji, że przesunę Insanity o kolejny tydzień, więc co w związku z tym? Dwa treningi jednego dnia!

FIT TEST + Dig Deeper
Fit test wykonujemy pierwszego dnia, a później, co dwa tygodnie dla sprawdzenia naszych postępów kondycyjnych. To bardzo ważne, by nie omijać tej części programu, bo jaki ma sens świadome odejmowanie sobie okazji do jeszcze większego zmotywowania do dalszej pracy? Przecież wszyscy doskonale wiedzą, że najlepszym środkiem mobilizującym są efekty.
Dig Deeper to dodatek, który pokazuje nam, jak prawidłowo wykonywać poszczególne ćwiczenia.
Fit test trwa w sumie około 25 minut, co nie jest jakimś specjalnie wymagającym wyzwaniem. Jest sporo przerw pomiędzy jednym a drugim ćwiczeniem (których nie wliczyłam we wcześniej podany czas), więc można odpocząć, a mimo to... Savannah ledwo dyszała. No, cholera jasna! Stwierdzam wszem i wobec, że jestem SŁABA CIAPA a nie miłośniczka aktywnego życia!! co zresztą widać na powyższej tabeli wyników. Poważnie, jestem żałosna.

PLYOMETRIC CARDIO CIRCUT
Podminowana swoimi słabymi wynikami na fit teście + dodatkowo zmotywowana słowami mojego best frienda "To co Ci jest, że nie dajesz rady, słabiaku?", rozwaliłam ten trening z wyrazem twarzy mordercy przez cały czas trwania! Powarczałam trochę, posklinałam... i dałam radę! W sumie to zaskoczyłam samą siebie, bo po tak fatalnym fit teście, spodziewałam się jeszcze boleśniejszego sprowadzenia na ziemię, a tu niespodzianka. Jak na pierwszy trening Insanity to poradziłam sobie całkiem nieźle! Fakt faktem w niektórych momentach nie dotrzymywałam tempa, ale zatrzymałam się tylko raz - pod koniec, gdzie zostało jakieś ostatnie 10 minut, bo już po prostu brakowało tchuNie jest najgorzej, a będzie tylko lepiej!

Ogólne wrażenia? Nie mogę przestać się śmiać! Tak, śmiać. Już sam uśmiech nie wystarcza. Śmieję się i się śmieję. Taki wybuch endorfin, że aż nie jestem w stanie tego ogarnąć. Shaun jest faktycznie niesamowity! Dodaje energii i baaaardzo motywuje. Mimo, że trening jest naprawdę wymagający, kiedy się go słucha, wszystko wydaje się chociaż trochę łatwiejsze. Myślałam, że z góry ustalone treningi to nie dla mnie. Myliłam się. Sprawa wygląda dosłownie tak, jak z Zuzką Light - miłość od pierwszej kropli potu! Ponadto Insanity doskonale dogaduje się z tym wojownikiem, który we mnie siedzi ;)!

14 komentarzy:

  1. Ostatnie zdanie najlepsze :D Kurczę, motywujesz mnie do tego, żeby się wreszcie za to zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. słaba ciapa? powiadasz? a słyszałas ile oni wykonali pierwszego cwiczenia?
    a zaczynali od 70, a Ty masz 115
    mega dużo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tak, ale przy pierwszym ćwiczeniu nie byłam jeszcze zmęczona :P

      Usuń
    2. hahaha no tak, kumam...matulu oswajam się z myślą, zabieram się za to w marcu ;)

      Usuń
  4. Ja troszkę odbiegnę od tematu posta.
    W fotoprogresie zobaczyłam zdjęcie Twoich nóg, i widziałam, że też zmagałaś się z warstwą ochronną (co prawda nie aż taką jak ja ;P) na wewnętrznej części ud.
    I stąd moje pytanie - jakieś szczególne ćwiczenia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj tutaj: http://fitmiracle.blogspot.com/2012/09/powakacyjne-porownanie-moj-progres-na.html
      To jedno ćwiczenie, o którym tam wspominam jest właściwie głównym tajnikiem tej zmiany, którą można zobaczyć w fotoprogresie :). Teraz do pakietu dla moich ud dodałam kilka innych ćwiczeń (np. sumo squats), ale o tym szerzej prawdopodobnie napiszę w najbliższym czasie w poście :)

      Usuń
  5. ojej ten program wyglada przerazajaco;p podziwiam;D

    OdpowiedzUsuń
  6. ej, już sam fakt, że zrobiłaś dwa treningi jednego dnia świadczy o tym, że żadna z Ciebie słaba ciapa. im więcej treningów, tym Ci wzrośnie wydolność i wytrzymałość, a kondycja podskoczy w gorę : ) tak przynajmniej wnioskuję po tym, co czytałam o insanity, bo ja jako serio słaba ciapa jeszcze nie mam własnych z tym doświadczeń. oby tak dalej! : D

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak, Insanity jest fantastyczne :D a fit test mi też robiło się jakoś kiepsko, chyba najbardziej tego nie lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej,
    Widzę, że nie tylko ja się zabrałam za Insanity od poniedziałku. Zgadzam się z Tobą, co do Shauna T, gość jest zajebisty i motywujący. W porównaniu do Ewy Ch. się nie umywa, chyba już nie wrócę do tych lekkich ćwiczonek z Ewką;D Wszystko byłoby super, tylko na razie borykam się z mięśniami, o których wogóle nie miałam pojęcia, że są. Dopadły mnie zakwasy heh, ale na czas treningu ból znika;) Mnie też roznosi po;D Np. Fit test robiłam 2 razy w odstępie 1h, hah, bo nie wierzyłam, że tak słabo, za drugim razem było lepiej. Naprawdę mam milion razy większą motywację po tych morderczych treningach, niż przed, co może się wydawać dziwne..Po pierwszym Plyometric mam wreszcie parcie, żeby nauczyć się męskich pompek, bo jak na razie to ręce słabiutkie;/ Chciałabym tak poćwiczyć w grupie, bo naprawdę siła biła od tych ludzi;) wgl podziwiam, że zrobiłaś fit test i plyo jednego dnia, szacun;)
    Powodzenia i push it now!!! ;D

    P.S> Mam pytanie, suplementujesz się jakoś? Stosujesz konkretne posiłki okołotreningowe? Ja już tyle wyczytałam na ten temat, że mam mętlik...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywiam się tylko na zasadzie "byle zdrowo!". Myślałam ostatnio nad poważniejszym traktowaniem jadłospisu (mam na myśli tutaj dokładne liczenie BWT), ale zrezygnowałam. Zniechęca mnie to. Jeśli chodzi o suplementy, na razie żadnych nie stosuję, ale nie wykluczam takiej możliwości w przyszłości :)

      Usuń
  9. Zaczélas ostro i, widzé ze nie odpuscisz :) Czekam na dalsze relacje z treningow... Ja do Insanity napewno 'zajrze' za kilka miesiacy ... najpierw p90x.
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba też w końcu spróbuję Insanity :) życzę powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...