sobota, 1 grudnia 2012

Witaj grudniu! + tabelki (nie tylko) treningowe

No i mamy grudzień! Wow, niewiarygodne, jak ten rok szybko minął. Czuję, jakbym dopiero co układała listę postanowień noworocznych, a tu właściwie już nadszedł czas podsumowań, ale o tym dopiero za 30 dni. 

Tak, jak wspominałam wcześniej, stworzyłam sobie podobne tabelki jak na listopad, jednak wprowadziłam pewne modyfikacje. 
Pierwsza tabelka: jest to zwykły kalendarzyk. Dzień skreślony zielonym krzyżykiem to dzień udany, czerwonym - już mniej. Jako główne kryterium będę obierała tutaj mój jadłospis; stąd dni świąteczne zaznaczone są pogrubieniem, bo nawet jeśli postawię tam czerwony krzyżyk, nie będę się specjalnie przejmować. Nie szalejmy, a wyobraźcie sobie tą satysfakcję, kiedy mimo wszystko pojawi się krzyżyk zielony. 
Druga tabelka: w tamtym roku moim postanowieniem adwentowym było 100 brzuszków dziennie. Pamiętam, że była to naprawdę świetna sprawa. Mała rzecz, a pomogła mi wzmocnić siłę woli i systematyczność. Poza tym moje mięśnie brzucha tylko na tym skorzystały! Dlatego w tym roku powtórka, jednak w skali całego miesiąca, nie tylko adwentu. (Nadmienię tu tylko, że identyczną tabelkę mam w związku z książkami. Chciałabym wypracować w sobie przez ten miesiąc "uzależnienie" od czytania książek minimum przez godzinę dziennie.)
Trzecia tabelka: to modyfikacja treningowej tabelki z listopada. Nie wszystkie moje treningi odbywają się pomocy jakichś przyrządów. Po prostu czasem lubię postawić na samą metodę Grey albo gotowe treningi z filmików na youtube. Tabelka z listopada zakładała 8 przyrządów na tydzień, co oznaczało, że przynajmniej w dwa dni musiałabym łączyć dwa przyrządy plus do każdego innego treningu dodawać przynajmniej jeden, wtedy miałabym jeden dzień w tygodniu na regenerację. Zdecydowanie ZA DUŻO przyrządów. Dlatego w grudniu system nieco się zmienił. Jeden przyrząd ma się pojawić minimum trzy razy w tym miesiącu i nieważne, w którym tygodniu.
Wypadałoby też zacząć ograniczać słodycze, bo ostatnio zauważyłam, że pozwalam sobie na zbyt wiele. Nie organizuję żadnej akcji z odliczaniem dni i tak dalej, bo wiem, że już za sześć dni w mikołajki na pewno sobie nie odmówię. Powiedzmy, że potrzebuję ostatnio wspomagania endorfinowego w każdym z możliwych sposobów, bo moje problemy osobiste ciągle trwają, końca nie widać i powoli zaczynam wysiadać... ale mniejsza z tym. 
Trzeba wziąć się w garść i iść do przodu.

13 komentarzy:

  1. weź się w garść i do przodu! jestem z Tobą :) co do tabelek zawsze planuje je zrobić i jakoś mi się nie udaje... uh! może tym razem sie uda? ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też mam postanowienia adwentowe :) przede wszystkim oszczędzanie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój blog jest bardzo motywujący, zresztą ten drugi o samorealizacji to strzał w 10! Właśnie takiego kopa mi było trzeba, przeczytałam calutkiego bloga ;) a tymczasem lecę sama zorganizować sobie tabelki itp. na grudzień :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta druga tabela z bruszkami to świetna sprawa, chyba rownież muszę ja u siebie wprowadzić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia!!! ; )
    Trzymam kciuki aby Ci się udało ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super pomysł z godziną czytania dziennie, chyba sama też podejmę to wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mi się też podoba ten pomysł z czytaniem, a mam całą stertę książek, które odkładam na potem, więc pora się za mnie wziąść ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bądź silna i wytrwała (łatwo pisać, wiem...). Trzymam kciuki, żeby wszystko ci się ułożyło Sav ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja Droga, uważam modyfikację tabelek za bardzo sensowną. :) Ja mam stresujący okres na studiach i problemy osobiste, a raczej: związane z "niebytem" osobistym, heh. Przez to jem - pochłaniam - słodycze w takich ilościach, w jakich jeszcze nigdy ich nie jadłam. :(( Właściwie każdy dzień ostatnio jest jednym wielkim posiłkiem, wyżerką. Nie jestem w stanie odmówić sobie absolutnie niczego, wręcz przeciwnie - czasami mam wrażenie, że wręcz wmuszam w siebie coś, na co już nie do końca mam ochotę lub po zaspokojeniu głodu i apetytu... :((
    Pozdrawiam Cię, powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Tabelki są naprawdę mega! <3 Jesteś bogiem za ten pomysł!
    Głowa do góry Savi, wszystko się ułoży!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...