czwartek, 6 grudnia 2012

Moderation thing - porzuć twarde zakazy i nakazy, uwierz w umiar

To może zabrzmi śmiesznie, ale zawsze mam problem z zapamiętaniem znaczenia słówka moderation. Oczywiście, doskonale wiem, co symbolizuje i mogłabym bez zastanowienia wygłosić cały elaborat na temat, który jest z nim związany. Problem tkwi raczej w jego polskim odpowiedniku. Nie jestem w stanie zapamiętać, że na moderation po polsku mówimy umiar. Stąd właśnie tytuł dzisiejszego posta.

              Moderation thing, czyli sprawa umiaru.              
Uświadomienie sobie istoty umiaru jest tak samo ważne, jak motywacja, determinacja i dobry plan działania. Chciałabym się dziś z wami podzielić moimi wnioskami, do których doszłam na przestrzeni kilku ostatnich lat. Są bardzo proste, jednak z czystym sercem mogę powiedzieć, że znacznie ułatwiają życie i dążenie do każdego celu. Być może niektórzy powiedzą, że Ameryki nie odkryłam, ale wiem, że jest jeszcze mnóstwo osób, które utrudniają sobie wszystko nieświadomie właśnie dlatego, że nie poznały jeszcze magii umiaru.



Umiar (można też powiedzieć moderacja) według mnie polega głównie na słuchaniu własnego ciała. Wiele z nas - czy to te, które się odchudzają, czy te które starają się po prostu zdrowo odżywiać - boryka się z problemem zachcianek. Coś słodkiego, jakiś fast food czy cokolwiek innego, co nie do końca wpisuje się w wizję diety, którą chciałybyśmy utrzymywać. Trzeba mieć bardzo silną wolę, by się temu nie poddać. Co najczęściej dzieje się, kiedy jednak dajemy skusić się na coś nieplanowanego? Odpuszczamy sobie całkowicie i zaczyna się dramat - do końca dnia cały nasz jadłospis wygląda, jak śmietnik, "bo skoro już zawaliłam, to po co się dalej starać", prawda? To takie ludzkie.

Kochane! Jeden niezdrowy posiłek nie sprawi, że nagle zaprzepaścicie wszystko to, co do tej pory osiągnęłyście tak samo, jak jeden wartościowy posiłek nie sprawi, że od razu staniecie się zdrowe i szczupłe! Proces w każdą z tych stron jest bardzo praco- i czasochłonny. (Wbrew pozorom na zniszczenie swojego organizmu i przybranie na wadze też trzeba się napracować.)
Sęk w tym, by takie jednorazowe wpadki nie zdarzały się nam za często!

RADA: Nie oceniajcie dnia całościowo pod względem udanego czy nieudanego jadłospisu. Na tapetę bierzcie po jednym posiłku. Rano nie martwcie się, co będzie na obiad - skupcie się na śniadaniu. A kiedy nadejdzie pora obiadowa, najważniejszy niech będzie obiad i nic poza nim. Kiedy przykładowo podwieczorek nie będzie dokładnie taki, jaki byście chcieli, żeby był - trudno, zostawcie to za sobą i skierujcie swoje oczy na kolację. Nieodpowiedni podwieczorek nie upoważnia do zmarnowania świetnej okazji na wartościową kolację. 

Nie ma nic złego w słodyczach, jeśli - uwaga - nie zapomnimy o umiarze! Masz ochotę na czekoladę mimo, że starasz się schudnąć? Bez obaw pozwól sobie na kawałek, ale podkreślam: na kawałek i nie codziennie. Świat się nie zawali, Twoja dieta też nie będzie zrujnowana. Nie przesadzajmy. To nic takiego, a przecież wszystko jest dla ludzi. Spójrzcie, co na ten temat sądzi Miranda Kerr...
źródło: tumblr.com
! Jeśli narzucimy sobie twarde zakazy i nakazy, których bezzwłocznie musimy przestrzegać, wszystko obróci się przeciwko nam. Nagle zakazany owoc będzie kusił dwa razy bardziej niż przed ustaleniem tych surowych zasad. Dlatego czasem lepiej wychodzimy na lekkim poskromieniu naszej ambicji i założeniu, że jesteśmy tylko ludźmi, więc małe wpadki pewnie się pojawią i nie ma w tym nic złego. 

Osobiście porzuciłam rygorystyczne planowanie swojego każdego ruchu, każdego składnika pojawiającego się w moich posiłkach. Pozwalam sobie na słodycze, czasem na alkohol, a nawet fast food i wiecie, co? To w żaden sposób nie wpływa na moje wyniki na treningach czy wygląd mojego ciała z prostej przyczyny - nie zdarza się to często, kontroluję porcje, respektuję zasadę umiaru. Dodatkowo taka postawa trzyma mnie z daleka od napadów zachcianek w nieoczekiwanych momentach, a kiedy już się jakaś zdarzy - łatwiej ją poskromić. Poza tym jeśli odpuścimy sobie rygor, wszystko staje się o wiele bardziej przyjemne. : ) 

13 komentarzy:

  1. Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś :) Umiar jest najważniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, tak, tak i jeszcze raz tak! Antyczna zasada "złotego środka" uniwersalnie pasuje do każdej dziedziny życia i każdy powinien ją sobie wbić do głowy ;)
    Przesada w żadną stronę nie jest dobra!

    OdpowiedzUsuń
  3. dokładnie, w końcu wszystko jest dla ludzi, więc dlaczego z tego nie korzystać ( z umiarem! :D ). nie da się żyć na samej sałacie i jajkach, czasami trzeba "zgrzeszyć".

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobrze to ujęłaś. Trzeba po prostu mieć umiar. Nie załamywać się po zjedzeniu kostki czekolady. Widać była taka potrzeba. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze... Chyba muszę wyluzować i wziąć z ciebie przykład. Za bardzo wszystko sobie planuję. Jestem przesadną perfekcjonistką. Nienawidzę tego. :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam takie samo podejście do sprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. potrzebowałam takich słów!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo słusznie! :) umiar musi byc i luz, przyjemnośc jedzenia, przyjemnośc sportu, a nie katowanie się dietą czy cwiczeniami! Bez tego byłoby kiepsko! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. :((( ja robię sobie już nawet listę kratkową np. 4 razy w miesiącu fast food, 1 raz w tygodniu chipsy i piwo (do 600ckal) itp a i tak nie daję rady. Najgorsze jak rodzina i bliscy coś przygotowują, a to 1000kcaloryczna obiado-kolacja o 21. Zdrowa, bo zdrowa, ale big talerz i mega ochota na to wszystko ;]
    Ehhh... przecież jakbym tyle nie żarła to już dawno miałabym figurę modelki bo wiem ile tracę dziennie sił i kropli potu na ćwiczeniach. Życie.

    Niby to co napisałaś to nie są jakieś nowości dla mnie, bo tak jak pisałaś to podstawy zdrowia- umiar i powściągliwość, ale jednak chyba pokusa wygrywa... ;/ eh
    Mimo wszystko dobrze, że o tym piszesz, tylko brać z Ciebie przykład :*

    OdpowiedzUsuń
  10. wszystko jest dla ludzi
    w końcu raz nie zawsze dwa razy nie wciąż
    ale wszystko trzeba robić z głową

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...