niedziela, 4 listopada 2012

Listopadowy checkpoint wymiarów

Nareszcie znalazłam trochę chęci i czasu, by napisać posta!
Obiecałam, że się zmierzę, więc i tak zrobiłam mimo, że wiedziałam, że nie będzie to zbyt przyjemny aspekt dnia. Liczby na centymetrze faktycznie nie okazały się zbyt łaskawe, ale przecież dokładnie tego się spodziewałam. Żadnych niespodzianek. Jednak jakoś specjalnie nie czuję się zawiedziona, podłamana i tak dalej... wręcz przeciwnie! Widzę w tym genialną motywację na listopad!
23 lipca / 27 sierpnia/ 1 listopada 2012
ramię: 24 / 23,5 / 23 cm (-0,5 cm)
biust: 82 cm
  talia: 65 / 63 / 64 cm* (+1 cm)
brzuch: 79 / 78**
biodra (pupa): 93  / 91 cm
udo: l. 53,5 ; p. 54  / 52,5 / 53 cm (+0,5 cm)
łydka: 34,5 cm

*Talia przed rozpoczęciem Hula Hoopin' challenge miała 65 cm! Mimo wyzwania nadal jestem na plusie.
** Brzuch na przestrzeni sierpień-listopad doprowadziłam do stanu, gdzie w obwodzie trochę poniżej pępka miałam 81 cm - dzięki Hula Hoopin' challenge zeszłam z powrotem do 78 cm.

Miałam rację. Ewidentnie mi się przytyło (chociaż mówię to trochę z przymrużeniem oka. Nie popadajmy w paranoję!). No, cóż. Nie ma co lamentować! Pocieszam się tym, że moja sprawność kondycyjna nie ucierpiała, a wręcz przeciwnie - dzięki metodzie Grey idę w górę mimo ostatnich ogólnych zachwiań i momentów zwątpienia.

4 komentarze:

  1. Widzisz? Jednak nie jest tak źle :)
    Samo to, że jednak coś pospadało i kondycja wzrosła ;*
    Za miesiąc będzie cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wymiary są dobre:) teraz tylko nie poddawać się w swoich założeniach i będzie pięknie:)

    powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli dużo ćwiczysz to, to nie jest tłuscz, tylko mięśnie urosły :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby mięśnie urosły, nie wystarczy po prostu dużo ćwiczyć. To jest o wiele bardziej skomplikowane.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...