piątek, 28 września 2012

Stajemy na głowie ...w 5 prostych krokach!

Stać na rękach (na razie tylko z dobijaniem do ściany) i barkach potrafię (pozycja podobna do znanej świecy z tą różnicą, że podłogi dotyka jedynie szyja i wierzchnia część barków, ręce nie biorą w ogóle udziału), a co ze staniem na głowie? Przyznam się szczerze, że nigdy nie próbowałam! Przed ewentualnymi podejściami, w celu uniknięcia skręcenia sobie karku, postanowiłam sięgnąć po podstawowe informacje. 

Na początku trzeba wspomnieć, że stanie na głowie niesie ze sobą pewne korzyści. Po pierwsze stymulacja układu nerwowego (wpływa na mózg poprzez zwiększenie jego ukrwienia, a więc na jego odżywienie, oczyszczenie i dotlenienie), po drugie znaczące (mimo, że stosunkowo krótkie) wytchnienie dla stóp (odpływ krwi żylnej), po trzecie regeneracja dysków czyli krążków międzykręgowych.

Kiedy nie wolno stać na głowie: w stanach chorobowych kręgosłupa szyjnego, przy nadciśnieniu tętniczym, przy odklejaniu siatkówki, przy nadciśnieniu w gałkach ocznych, kobiety podczas okresu, przy stanach chorobowych ucha wewnętrznego.

Przed przystąpieniem do stania na głowie bardzo ważne jest, by wykonać rozgrzewkę całego ciała ze szczególną uwagą skierowaną na mięśnie, które najbardziej zostaną zaangażowane, czyli: ramiona i plecy
*Między każdym etapem zatrzymuj się na 15-20 oddechów.

UWAGA: Po skończonym staniu nie podnosić nagle głowy do góry (może to spowodować nagły, szkodliwy odpływ krwi z głowy). Zostajemy minutę, dwie, z głową na dole, aż ciśnienie się wyrówna.

źródło zdjęć: tutaj

12 komentarzy:

  1. Fajny instruktaż :)
    Ja bym tam jeszcze dodała kogoś do asekuracji, tak na wszelki wypadek. Zwłaszcza jakby ktoś miał mdleć ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Też sądzę, że bez asekuracji może być kiepsko ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś robiliśmy to na wfie ;)) fajne uczucie

    OdpowiedzUsuń
  4. wow, jeszcze nigdy mi się to nie udało... może się przełamię... jakoś boję się stawac na głowie... wolę na rękach, czuję się 'bezpieczniej' ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na głowie to nie chciałabym stawać, ale na rękach to już tak, niestety daleko mi do tego :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie pamiętam kiedy umiałam coś takiego wykonać :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja chciałabym się nauczyć stawać na rękach bez ściany :P

    OdpowiedzUsuń
  8. stawanie na głowie źlecmi się kojarzy:( zawsze gdy na w-f próbowalam to zrobić trafiałam do szpitala:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypomniał mi się w-f w podstawówce i te wszystkie wygłupy na materacach. To były czasy, eh...

    OdpowiedzUsuń
  10. stawanie na głowie to jedna z tych rzeczy, które najbardziej boję się robić ze swoim ciałem. kilka razy miałam atak paniki przy próbach i w końcu zrezygnowałam. choć bardzo bym chciała umieć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie próbuj sama na początku. Chodzę od 4 miesięcy do szkoły jogi. Na głowie i przedramionach stałam już 3 razy, na samych rękach (ramiona wyprostowane) 1 raz. Pochodź przez 1 -2 miesiące do szkoły jogi regularnie i próbuj wchodzić w pozycję stania na przedramionach, rękach, głowie z pomocą i asekuracją nauczyciela jogi. To bardzo pomaga a przede wszystkim na początku jest bezpieczne. W mig załapiesz technikę i potem będziesz mogła spokojnie ćwiczyć w domu;-))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...