środa, 19 września 2012

Inspiracja: fitnessowy rekord świata 54-latka

Drogą wstępu... Wszyscy na pewno chociaż raz spotkali się z ćwiczeniem o nazwie plank (na polskich portalach, filmikach pojawia się czasem określenie deska). 

Jest to pozycja, która utrzymuje w napięciu - a przez co rozwija i kształtuje - dużą partię mięśni naszego ciała. Plank polecany jest głównie przy treningach mięśni brzucha, co nie zmienia faktu, że zaangażowane są też mięśnie nóg i ramion. Wszystko, co musimy robić to trwać w pozycji, jak na załączonym obrazku i nie zapominać o oddychaniu.

Wygląda banalnie? Też tak pomyślałam, gdy pierwszy raz usłyszałam o desce. Spróbujcie sami!


Ale gdzie ta inspiracja!
Tak, więc przedstawiam wam
54-letniego pana, rekordzistę świata w planku.
Jego wynik to 1h i 20 minut!
*(gif przedstawia końcówkę bicia rekord, nie ostateczny wynik)


Jeśli jesteście w stanie utrzymać idealną pozycję deski przez 5 minut, musicie wiedzieć, że jesteście moimi bohaterami! Zaraz po tym panu! ; ) 
Mój rekord jak dotąd to 1 min 30 sekund. Marnie... oj, marnie...

26 komentarzy:

  1. plank<3 chociaż znam od niedawna ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, szaleństwo. Ja też daję radę tak do 1:30.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja 25 sekund ;P ale mi się nie chciało dłużej ;P praktycznie od początku miałam trzęsawicę mięśni ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę spróbować :D Widziałam tego pana na tumblrze i moją jedyną reakcją było "WOW"

    OdpowiedzUsuń
  5. Deska to moje ulubione ćwiczenie:) Ale nie ograniczam się do wersji statycznej tylko robię różne jej warianty. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczena mi opadła jak zobaczyłam jego wynik. Ja mam problem, żeby plank utrzymać chociaż minutę! Po prostu... MASTER!

    OdpowiedzUsuń
  7. o rany SZACUN dla tego pana:)

    OdpowiedzUsuń
  8. mój rekord 2:20, ale na w oparciu na dłoniach-na łokciach jeszcze nie mierzyłam.
    Facet jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, nieźle :) Ja szczerze mówiąc nigdy nie sprawdzałam ile wytrzymuje, ale następnym razem to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie marnie?! Kiedyś 3 sek nie zrobiłam, a Ty, aż 1,5 minuty?! SZACUN!

    Przepraszam za słowa, ale ja pier*odlę jak patrzę na gościa :D!
    Ja nie mogę 8 sek wytrzymać jeszcze, no może na upartego wytrzymam ze 12.
    Masakra...

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo fajny blog
    świetne posty
    zapraszam do mnie i do obserwowania mojego bloga
    Już w najbliższym czasie konkursik dla osób obserwujących mojego bloga
    http://onlytheoriginalstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooch, jak ja dawno nie widziałam tak POSPOLITEGO spamu na swoim blogu...

      Usuń
  12. Spróbuję dzisiaj, mój facet po przeczytaniu Twojego posta właśnie próbuje :D

    OdpowiedzUsuń
  13. http://imageshack.us/a/img16/5048/plankf.png
    To chyba dobrze ilustruje poziom trudności. ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. W sumie jakoś nigdy Ci tu nie komentowałam, ale ten post przywołał u mnie wiele wspaniałych/ przygnębiających już teraz wspomnień. Kiedyś, jak byłam wręcz uzależniona od ćwiczeń i zdrowego trybu życia, utrzymywałam się jak ja to mówię 'na desce' przez ponad 8 minut!! A ostatnio (zanim zaczęły się moje problemy z kolanem) po rocznej przerwie od ćwiczeń byłam ciekawa ile wytrzymam.. były to 54sekundy. Więc te twoje 'marnie, oj marnie' to dla mnie mistrzostwo dziewczyno! Strasznie mnie nurtuje jedna rzecz, skąd Ty bierzesz taką motywację? Tzn. rozumiem, że jeżeli z dnia na dzień ćwiczysz to jest to duma z siebie i osiągnięć bo sama tak miałam ale jak rozpoczynałaś? Jakoś nie mogę znaleźć nic co by mi pomogło wrócić do dawnej siebie więc liczę, że masz jakieś wskazówki ;) Anyway, xoxo ;) http://made-in-marta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 8 minut ;O!! wow! nieważne, że to niestety już przeszłość - i tak jesteś moim guru!

      napiszę specjalnego posta o tym skąd bierze się moja motywacja, ale jeśli chcesz, podaj mi swój mail - rozwinę się tam dodatkowo bardziej, bo są pewne czynniki, o których wolałabym nie mówić "publicznie", a mogę się nimi podzielić z Tobą prywatnie :)

      Usuń
    2. O dziękuje! Byłoby wspaniale, właśnie biorę się za czytanie postu ^^
      mail: marta811@vp.pl ;)

      Usuń
    3. OOOO, ja też chcę maila od Ciebie na ten temat: zosia.b@gg.pl POZDRAWIAM!

      Usuń
  15. omfg :D ja też jakoś ok. 90s wytrzymuję, ale robię przed lustrem, dlatego że przy 60s moje ciało próbuje znaleźć wygodniejsze pozycje i opuszczam bodra albo je do góry zadzieram :D a patrząc w lustro się kontroluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, typ jest genialny, ciekawe ile trenował ;) Ja w sumie nigdy nie próbowałam, może przymierzę się do pobicia tego rekordu ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Deskę robię u Ewki 3x 20sekund i mam dość :D szacun dla człowieka

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja wytrzymałam zaledwie 3 minuty ;c ... Wielki szacunek do tego człowiek, nie ma co *-*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...