wtorek, 11 września 2012

Alternatywa dla A6W - program 300 brzuszków

Jako że A6W zanudziło mnie na śmierć już czwartego dnia, postanowiłam poszukać alternatyw. No i znalazłam! Buszując po sporto-fitnessowych portalach, natknęłam się na - stosunkowo już dawno odkryte, ale zapomniane przeze mnie - cykle treningowe, jak ja to nazywałam swoiście. Mowa o:
Oczywiście, osobiście najbardziej zainteresowana jestem ostatnim z wymienionych. Przynajmniej na ten moment! 100 pompek też wydaje mi się dosyć ciekawe, ale chwila, chwila, chwila - muszę pohamować tego rumaka ambicji, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie. Skupię się na programie 300 brzuszków.

O co w tym chodzi?  Po pierwsze: wykonujemy test brzuszków, który pozwala nam określić, z którego pułapu startujemy (by dobrać poziom zaawansowania). Polega on tylko i wyłącznie na policzeniu, ile brzuszków ciągiem jesteśmy w stanie zrobić jednorazowo. Po drugie: Zaczynamy ćwiczyć według danej rozpiski  w zależności od wyniku testu. I to wszystko! Banał.
*Bardziej szczegółowe informacje można zdobyć wchodząc na stronę główną programu.

Wynik mojego testu na dzień dzisiejszy to marne 82 brzuszki. Ta liczba motywuje mnie niesamowicie. "Co to ma być?! 82 brzuszki? Przecież mogłabym być lepsza!" - podpowiada mi ambicja.

Zgodnie z powyższym wynikiem mój plan treningowy na najbliższy tydzień wygląda W TEN SPOSÓB.


Tak więc życzcie mi powodzenia i wytrwałości! Na pewno się przyda. A jeśli któraś ma ochotę, zapraszam! W grupie siła! Zaczynam od jutra. : )

8 komentarzy:

  1. Życzę powodzenia! :) Ja dawno nie robiłam już tylu brzuszków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna sprawa. Mięśnie nóg mnie zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A tak się zastanawiam. A jak już dojdziemy do szóstego dnia to co potem? Jest jakaś rozpiska? Czy po sześciu dniach robimy test i ile wtedy zrobimy to kolejny plan? Chodzi mi o brzuszki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, jak napisałaś! A przynajmniej ja tak zrozumiałam z tego, co napisali na głównej stronie programu :).

      Teraz zaczęłam się zastanawiać, co w przypadku jeśli po zrobieniu całej rozpiski, test paradoksalnie wypadnie gorzej od tego startowego wyniku. Tzn, że musimy się cofnąć rozpiskę wcześniej? Co jeśli nie polepszymy wyniku tylko ciągle będziemy tkwić na tym samym poziomie brzuszków? Chyba zostajemy przy tej samej rozpisce drugi tydzień, myślę...

      Cholera, dobrze, że zadałaś to pytanie! To pokazało mi, że muszę przejrzeć tę stronę jeszcze raz dokładnie, bo są pewnie nieścisłości, z których mogą wyniknąć błędy w ćwiczeniu, a tego nie chcemy! ;)

      Usuń
    2. Ja to zrozumiałam tak, że za każdym razem 7 dnia wykonujemy test. Jeśli Nasz wynik się nie poprawi to robimy kolejny tydzień na tym samym poziomie, dopóki na teście nie wypadnie poziom wyżej. Więc nawet jeśli byłybyśmy 3 tygodnie na tej samej rozpisce to trudno każdy organizm jest inny (albo coś wykonujemy źle)

      Usuń
  4. "Rumak ambicji" :D Fajne sformułowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również zabrałem się za pompki. "Prowadzi" mnie program zainstalowany w telefonie:
    http://pokonac.blogspot.com/2012/09/rest-to-recover.html

    OdpowiedzUsuń
  6. zainteresowałao mnie wszystko co tu napisałaś i chyba dziś zrobie sobie te testy:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...